Tatiana Okupnik prawie dwa lata temu postawiła wszystko na jedną kartę. Wszystko łącznie ze swoją pozycją zawodową w Blue Cafe. Odeszła, bo marzyła się jej wielka kariera, a nie jak sugerowały to kolorowe gazety konflikty wewnątrz zespołu.
W kwietniu tego roku do sklepów trafiła debiutancka płyta Tatiany "On my own ", która mimo wielu reklam w mediach, nie wywołała wielkiej burzy, której spodziewała się piosenkarka. Nie dość, że jej piosenek nie chcą grać stacje radiowe, to również i fanów nie bardzo interesują koncerty Okupnik.
Tatiana na szczęście nie zraża się chwilowymi niepowodzeniami na muzycznej estradzie i już w piątek zadebiutuje jako gospodyni w telewizyjnym show Gwiazdy tańczą na lodzie . Co prawda, piosenkarka nie będzie tam śpiewać, ale widzowie Dwójki z pewnością docenią jej talent jako prowadzącej. W końcu nieważne czy Tatiana śpiewa, czy też mówi do swoich fanów. Ważne, że wciąż cieszy Polaków swoją niecodzienną urodą.
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku