Jak wspominaliśmy, Bartek mieszka obecnie w okolicach Wejherowa, gdzie prowadzi wypożyczalnię limuzyn. Weronikę poznał w 1992 roku w Sopocie w "pięknych okolicznościach przyrody" , jak sam mówi. Małżeństwem byli oficjalnie do 1995 roku, ale jak zgodnie twierdzą, ich drogi rozeszły się dużo wcześniej. Mężczyzna nie chciał zdradzać pikantnych szczegółów rozstania.
Minęło tyle lat, że ta sprawa nie ma już dla mnie znaczenia. Kiedy poznałam Czarka, byłam wolną kobietą. Niczego przed sobą nie ukrywaliśmy - mówi aktorka w komentarzu dla "Faktu".
Najbardziej ciekawe w całej sytuacji są plotki na temat powodu zawarcia pierwszego małżeństwa (Wy też zwróciliście na to uwagę). Osoby, które w owym czasie znali Weronikę i Bartka, twierdzą, iż kobieta miała problemy z przedłużeniem pobytu w Polsce i stąd decyzja o zamążpójsciu . Czy rzeczywiście tak było? Możemy tylko przypuszcać, bo oboje milczą na ten temat.
W 1995 roku wzięliśmy rozwód. Wspólne zdjęcia spaliłem, zrobiłem z niego piękne ognisko - wspomina Nawolski - Wyniosłem się z Trójmiasta, prowadzę wypożyczalnię limuzyn ślubnych. Do dziś utrzymujemy sporadyczny kontakt z Weroniką. Mam jej telefon w komórce. Ale to nie jest żadna przyjaźń czy szczególnie ważne koleżeństwo. Było, minęło. To wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat.
Szczerze mówiąc, to nie mamy opinii na ten temat. Nie będziemy ani ganić ani pochwalać. Czekamy na Wasze komentarze!
Norbi nagle zaczął tracić na wadze. Gdy schudł 35 kg, usłyszał diagnozę
Meghan opublikowała zdjęcie czteroletniej córki. Lilibet to wykapany tata
Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Tak się tłumaczyła
Nawrocki w Polsacie wzorował się na Trumpie? Ekspertka mówi o przemyślanej taktyce
Wachowicz weszła do restauracji i zaniemówiła. Poszło o porcję i cenę
Wielu myśli, że Stramowski zostawił Warnke. Powiedziała, jak było naprawdę
Takie zdjęcie to rzadkość. Viki Gabor zapozowała z ukochanym
Anita ze "ŚOPW" zniknęła z mediów społecznościowych. Teraz wróciła z nowymi wieściami na temat Adriana
Trend z wybiegów dotarł do Sejmu. Stylistka mówi nam o "braku wyczucia"