Na łamach jednego z czasopism, pracownik ekipy programu powiedział:
Dobrze, że to już koniec pierwszej edycji programu. Edyta Górniak dała nam się we znaki. Zawsze ostatnia przychodziła na plan, a wychodziła pierwsza. Ten program jest robiony na żywo, zawsze trzymała nas w napięciu, czy się nie spóźni.
Podobno piosenkarka po zakończeniu nagrań nie spotykała się z fanami czy dziennikarzami, tylko od razu wsiadała w samochód i wracała do domu. Nas jakoś to rzekome rozkapryszenie Edyty nie martwi. W końcu Górniak to gwiazda, więc ma prawo mieć swoje zachcianki. A jeśli chodzi o szybkie powroty do domu, to może piosenkarka zamiast gadać z dziennikarzami i się lansować woli pojechać do synka i męża, którzy na nią zapewne z utęsknieniem czekają. Czy to coś złego?
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Joanna Senyszyn zdradza sekret rekordowo wysokiej emerytury. To dlatego otrzymuje niemal 19 tys. zł
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Kolejny odcinek polskiej "Sukcesji". Jest decyzja ws. przyszłości Piotra Żaka
Nie do wiary, jakie pytanie Piaseczny usłyszał od księdza. Po tym przestał chodzić do spowiedzi
Zmaga się z agresywną formą raka. "Nie mogę przyjmować niczego doustnie". Clarkson szczerze o szokującej diagnozie
"Super, że w końcu schudła". Zając postawiła granicę po oburzających słowach Krawczyka
Wioletka z "Rancza" pochwaliła się ukochanym i posypały się komentarze. On też jest gwiazdą seriali
Ksiądz nie wytrzymał, gdy usłyszał wyznanie Piaska. "Lepiej słuchać, niż zadawać pytania"