Na łamach jednego z czasopism, pracownik ekipy programu powiedział:
Dobrze, że to już koniec pierwszej edycji programu. Edyta Górniak dała nam się we znaki. Zawsze ostatnia przychodziła na plan, a wychodziła pierwsza. Ten program jest robiony na żywo, zawsze trzymała nas w napięciu, czy się nie spóźni.
Podobno piosenkarka po zakończeniu nagrań nie spotykała się z fanami czy dziennikarzami, tylko od razu wsiadała w samochód i wracała do domu. Nas jakoś to rzekome rozkapryszenie Edyty nie martwi. W końcu Górniak to gwiazda, więc ma prawo mieć swoje zachcianki. A jeśli chodzi o szybkie powroty do domu, to może piosenkarka zamiast gadać z dziennikarzami i się lansować woli pojechać do synka i męża, którzy na nią zapewne z utęsknieniem czekają. Czy to coś złego?
Kubicka zalała się łzami i wszystko nagrała. "Ja po prostu nie mogę"
Rewolucja w życiu Lewandowskich. Anna z córkami zostaną w Barcelonie?
Tak w młodości wyglądali Andrzej i Agata Dudowie. Spójrzcie na spodenki polityka i fryzurę jego żony
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza
Eurowizja 2026. Alicja Szemplińska zrobiła show! Dzieje się w komentarzach po finałowym występie
Majątek za trzy minuty show? Tyle ma Polskę kosztować występ w Eurowizji
Rozjuszony Miszczak nie chce Janji Lesar w "Tańcu z gwiazdami". Wiadomo, co się stało. "Strzał w kolano"
Michał Wiśniewski nagle wypalił na koncercie: "Jeśli chciałbym mieć szóstą żonę..."
W Hiszpanii czarna plansza zamiast transmisji Eurowizji. Taki komunikat zobaczyli widzowie