Żona Dawida Kubackiego w ciężkim stanie. Małysz napisał do niego SMS. "Tak, oczywiście"

Adam Małysz przyznał, że wraz z grupą skoczków wspiera Dawida Kubackiego. Dodał też, że kontaktował się już ze sportowcem i otrzymał odpowiedź.

20 marca Dawid Kubacki poinformował za pomocą Instagrama, że jego żona jest w ciężkim stanie i trafiła do szpitala. Okazuje się, że kiedy Adam Małysz, który aktualnie pełni funkcję prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, dowiedział się o tym, że lekarze walczą o życie Marty Kubackiej, szybko napisał wiadomość do skoczka. 

Zobacz wideo Prawniczka, modelka, trenerka personalna. Oto, kim są żony i partnerki polskich skoczków narciarskich

Adam Małysz o Marcie Kubackiej i Dawidzie Kubackim

Dawid Kubacki zareagował błyskawicznie, kiedy dowiedział się, że jego żona trafiła do szpitala. Skoczek zakończył już udział w bieżącym sezonie Pucharu Świata. Zrezygnował ze skoków w Lahti oraz w Planicy. Powrócił też z Norwegii do Polski, by być bliżej ukochanej i dzieci. Okazuje się, że miał przy tym duże wsparcie Adama Małysza. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego w rozmowie z Interią przyznał, że kiedy dowiedział się o sytuacji Marty Kubackiej, napisał SMS do Dawida Kubackiego.

Wspieramy Dawida, jak możemy. W tej chwili modlimy się za niego. Ma od nas gwarancję, że jeżeli będzie potrzebował z naszej strony jakiejkolwiek pomocy, to natychmiast ją otrzyma. Napisałem do niego SMS w tej sprawie - powiedział Małysz.

Były skoczek przyznał, że Kubacki zareagował na wiadomość.

Odpisał: "Tak, oczywiście, dziękuję" - czytamy.

Małysz dodał też:

Sam jako zawodnik wiele dni w roku przebywałem poza domem. Zawsze się człowiek martwił o swoich najbliższych, to naturalne. Pamiętam dokładnie, co czułem, kiedy dowiedziałem się, że ciężko zachorował mój teść. Ale to na pewno sytuacja nie tak dramatyczna i nieporównywalna z tym, co przeżywa teraz Dawid.

Przypomnijmy, że głos zabrał również Jan Winkel. Sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego zapewniał, że był gotowy wszelkimi sposobami pomóc Kubackiemu, by jak najszybciej wrócił z Norwegii do Polski. 

Gdyby było trzeba, wysłalibyśmy po niego nawet prywatny odrzutowiec. Nie ma teraz znaczenia, kiedy Dawid wróci na skocznię. Niech zajmuje się żoną. Tylko to się liczy - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".

Pod przejmującym wpisem Kubackiego wielu skoczków także okazywało wsparcie rodzinie Kubackich. My także trzymamy kciuki za żonę sportowca. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.