Więcej informacji ze świata show-biznesu przeczytasz na stronie Gazeta.pl.
Natalia Siwiec chętnie pokazuje na Instagramie życie prywatne i często dzieli się z fanami różnymi ciekawostkami na swój temat. Okazuje się, że celebrytka bardzo mocno wierzy w astrologię. Do tego stopnia, że na jej podstawie zaplanowała narodziny córki.
Niedawno Natalia Siwiec zorganizowała popularne na Instagramie Q&A. Internauci, korzystając z okazji, zaczęli zasypywać celebrytkę różnymi pytaniami. Wśród nich pojawiły się również tematy związane z macierzyństwem. Jedna z osób wprost zapytała, czym Natalia i jej partner Mariusz kierowali się przy wyborze daty urodzenia Mii. Siwiec bez wahania odpowiedziała, że pomogła jej w tym astrologia i numerologia. Wyjaśniła również, że wszystko miała dokładnie zaplanowane.
Wiedziałam, że chcę Lwa i numerologiczną trójkę od zawsze. Tak jak ja. Jak już wiedziałam, że musimy robić cesarkę, godzinę ustaliłam z astrolożką, by gwiazdy były poukładane, jak najlepiej się da. I tak nie wyszło tak, jak celowałam, tylko jeszcze lepiej - odpowiedziała Natalia.
Oprócz pytań związanych z narodzinami córki zostały również poruszone kwestie dotyczące wiary. Siwiec wyznała, że wierzy zarówno w Boga, jak i Jezusa. Celebrytka podkreśliła jednak, że bardziej aniżeli doktryny kościoła katolickiego przemawiają do niej takie aspekty, jak afirmacja czy pozytywne wibracje.
Nie wyznaję żadnej religii. Moja jedyna religia to miłość - napisała.
Natalia Siwiec od dłuższego czasu konsekwentnie udowadnia, że duchowa sfera odgrywa w jej życiu bardzo ważną rolę.
"Mam talent!". Kto wygrał 17. edycję? Już wszystko jasne
Trump wyśmiał dziewczynkę na oczach całego świata? To, jak ją potraktował, było poniżej pasa
Media huczą o 20-letniej partnerce Chajzera. W tym samym czasie jego była dodała taki obrazek
Eurowizja 2026. Izrael złamał regulamin. Jest reakcja EBU
Sir David Attenborough skończył 100 lat. Oto sekret jego długowieczności
"The Voice Kids". Kto wygrał dziewiątą edycję?
Magyar przemawiał już jako premier Węgier. "Mocno nastawione na emocjonalny kontakt"
Maja Ostaszewska przeżyła piekło. "Zrzuciły mnie ze schodów"
Chajzer w śniadaniówce tłumaczy się z incydentu z mamą 20-letniej partnerki. "Patrzę i nie wierzę"