Olga Legosz pokazuje córkę na Instagramie. W mocnym wpisie zwróciła się wprost do pedofili: Rozgość się tu człowieku

Olga Legosz, znana na Instagramie jako "nomad mum", dodała kontrowersyjny wpis na temat pokazywania dzieci w sieci. Podzieliła się swoimi przemyśleniami.

Więcej kontrowersyjnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Olga Legosz, znana szerszej publiczności z roli prowadzącej program "Miasto kobiet", nie boi się poruszać kontrowersyjnych i ważnych tematów. Kobieta aktywnie prowadzi profil na Instagramie, gdzie pokazuje, jak upływa jej opieka nad autystyczną córką. Tym razem dodała wpis poświęcony publikowaniu wizerunku dzieci w sieci. Zakończyła go mocnym wyznaniem.

Nieznane dzieci gwiazd. Jak wyglądają?Mniej znane dzieci sławnych rodziców. Czym się dziś zajmują?

Zobacz wideo Ola Kwaśniewska otwarcie mówi o swojej decyzji

Olga Legosz o pokazywaniu dzieci w sieci. Zwróciła się do osób o skłonnościach pedofilskich

Rodzice mają prawo decydować, czy chcą pokazywać twarze dzieci w mediach społecznościowych. Gwiazdy są podzielone na dwie grupy. Spora część chroni prywatność pociech, tak jak np. Anna Lewandowska, Małgorzata Socha czy Marina, ale są też tacy, którzy nie mają z tym problemu (np. Izabela Janachowska, Małgorzata Rozenek czy Misiek Koterski). Do tej drugiej należy Olga Legosz, która we wpisie wytłumaczyła, dlaczego publikuje zdjęcia córki.

Chciałam, żeby ludzie wiedzieli, że Tośka ma autyzm i ma dobre, szczęśliwe życie. Że ma swoje ograniczenia i wyzwania, ale to wciąż wartościowy człowiek, który ze swoimi myślami innymi niż typowe może stanowić społeczną wartość dodaną - argumentowała.

Jednak są pewne kwestie, które ją martwią w tym temacie. Mianowicie chodzi o "brak środka w dyskusji".

Czy to jest ok zarabiać na wizerunku dziecka i kupować sobie z zarobionych środków drogą torebkę? Nie. To nie jest ok. Czy to jest ok zarobić na wizerunku dziecka i sfinansować mu z tego mieszkanie, uwalniając w przyszłości od 25 lat kredytu? Moim zdaniem to jest ok - tłumaczyła.
 

Podkreśliła też, że to jest wyłącznie jej zdanie i każdy ma prawo do swojego. Na koniec wpisu poruszyła jednak kontrowersyjną kwestię:

Jedyne, o co proszę, to szersze pole widzenia. I napiszę coś kontrowersyjnego za co zbiorę: jeśli jakaś osoba o skłonnościach do pedofilii właśnie ogląda mój IG i zaspakaja się wizerunkiem mojego dziecka, a zamiast tego nie idzie w miasto skrzywdzić innego dziecka w realu, to rozgość się tu człowieku, a ja będę ci często przypominała, abyś poszukał pomocy specjalisty. Bo można ci pomóc.

Donald TuskDonald Tusk w tym roku skończy 65. Wyliczono, ile wyniesie jego emerytura

Trzeba przyznać, że jej słowa są bardzo kontrowersyjne. Co sądzicie o jej podejściu?

Więcej o: