"Rolnik szuka żony". Produkcja zapłaciła za finałowe oświadczyny Joanny i Kamila? Ups! Szokujące słowa byłego uczestnika

Joanna i Kamil to ulubiona para widzów ósmej edycji programu "Rolnik szuka żony". Teraz na ich idealnym wizerunku pojawiła się jednak rysa.

Więcej artykułów ze świata show-biznesu znajdziesz na Gazeta.pl.

W finałowym odcinku programu "Rolnik szuka żony" Kamil oświadczył się ukochanej, którą poznał na planie show. Rolnik poszedł w ślady Krzysztofa, który również przed kamerami poprosił o rękę Bogusię. Joanna wydawała się zaskoczona, ale nie ukrywała radości i przyjęła oświadczyny. Z gratulacjami pospieszyła im prowadząca Marta Manowska i Iza, która konkurowała z przyszłą panną młodą o serce mężczyzny.

Zobacz wideo "Rolnik szuka żony". Te skandale na długo zapadły nam w pamięć

"Rolnik szuka żony". Produkcja wyreżyserowała i zapłaciła za finałowe oświadczyny?

Jak się okazuje, na idealnym wizerunku pary pojawiła się rysa. Wszystko za sprawą słów Łukasza Rzucidło, byłego uczestnika show, który stwierdził, że za oświadczyny w finałowym odcinku para dostała pieniądze.

Oświadczyny za dziesięć tysięcy, byle nie prywatnie, romantycznie, byle zyskać kolejne rekordy popularności - napisał w mediach społecznościowych Rzucidło.

Mężczyzna kontynuował wywody na temat produkcji i reżyserowania wydarzeń w programie "Rolnik szuka żony".

To już lepiej popłakać się za 500 zł. Ale jak pisałem o Kamili, to szanowna produkcja, by utrzymać widza, bezczelnie napisała, że mam luźny stosunek do prawdy, tylko dlatego że jako jeden z nielicznych nie boję się o niej mówić - dodał.

Słowa byłego uczestnika wyraźnie poruszyły Joannę. Narzeczona Kamila postanowiła odpowiedzieć.

Łukasz, nic nikomu nie jest płacone i dobrze o tym wiesz, a to, co piszesz, to zwykłe bzdury - napisała.

Rzucidło zapytał wtedy, czy ma pokazać screeny przelewów. Zrobiło się nieprzyjemnie. Myślicie, że oświadczyny faktycznie były wyreżyserowane?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.