Więcej świątecznych przepisów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Anna Lewandowska podzieliła się przepisem na świąteczny makowiec. To ciasto w jej stylu jest szybkie, smaczne i wykonane ze zdrowych produktów. Jak przygotować na święta Bożego Narodzenia deser, który pojawi się też na stole Roberta Lewandowskiego?
Makowiec to jedna z obowiązkowych pozycji w świątecznym menu. Tradycje warto jednak interpretować na nowe sposoby. Dlatego, jeśli macie ochotę na coś nowego - i zdrowego! - na wigilijnym stole, to przepis Ani Lewandowskiej może wam przypaść do gustu.
1. Mak przelewamy gorącą wodą, a następnie płuczemy go na sitku o drobnych oczkach. Przekładamy do garnka i gotujemy z dodatkiem mleka roślinnego około pół godziny. Po tym czasie zdejmujemy mak z ognia, kiedy przestygnie, mielimy go w malakserze.
2. Białka jaj z dodatkiem szczypty soli ubijamy na sztywną pianę.
3. Masło mieszamy z cukrem kokosowym, żółtkami i wanilią.
4. Jabłka trzemy na tarce. Mieszamy je ze zmieloną masą makową, mąkami, cynamonem, proszkiem do pieczenia, sparzonymi rodzynkami i syropem z agawy.
5. Całość przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Makowiec pieczemy przez około 40 minut w 180°C.
7. Czekając, aż ciasto przestygnie, rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej.
8. Kiedy makowiec jest już chłodny, oblewamy go polewą i dekorujemy płatkami migdałów.
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Helena Englert wystąpiła na Męskim Graniu. W komentarzach wrze
Tak wyglądał huczny ślub Rafała Brzozowskiego. Na liście gości znane osobistości
Julia von Stein uderzyła w lekarza, który wykonał jej lifting. Prawniczka widzi istotny problem
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Był dziecięcą gwiazdą "Terminatora". Później jego życie zamieniło się w koszmar
Phil Collins zdradza, że omal nie umarł. "Ludzie przychodzili, żeby się pożegnać"