W dniach 13-16 sierpnia na scenie w Sopocie przewinie się plejada największych gwiazd: 60 artystów z Polski i 14 z zagranicy. Już w pierwszym dniu, emitowanym na antenie TVN, wystąpił gość specjalny tegorocznej edycji Top of the Top Sopot Festival 2019. Była nim Bonnie Tyler, która jest światową ikoną muzyki pop.
68-latka zaprezentowała swoje największe przeboje "Total Eclipse of the Heart" i "It's A Heartache". Gwiazda śpiewała na żywo, co niestety pokazało, że jej głos nie jest już tak potężny jak kiedyś. Najbardziej widoczne było podczas refrenów, podczas których często traciła głos. Na oficjalnym profilu TVN-u na Facebooku pojawiły się negatywne komentarze, w których widzowie zwrócili na to uwagę. Oj, nie byli zbyt mili w swoich ocenach:
Czemu Bonnie jeszcze śpiewa? Nie lepiej pozostać w pamięci słuchacza z lat swojej świetności?! Uszy więdną.
Bonnie Tyler niech już nie śpiewa. Taki fałsz, że masakra.
Nie dało się słuchać. Lepiej jakby było z playbacku - krytykują.
Występ Bonnie Tyler możecie zobaczyć TUTAJ.
Niestety, nie da się z nimi nie zgodzić. Koncert Bonnie naprawdę był męczący. I to nie tylko dla widzów, lecz także i dla niej. Na pewno wspięcie się na wyżyny swoich możliwości wokalnych kosztował ją wiele wysiłku. Jednak z racji wieku można jej wiele wybaczyć, prawda?
Najlepsze wpadki 'Jaka to melodia?'. Pamiętacie je wszystkie? Jedna to nasza ulubiona:
AW
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Pakulnis nie gryzła się w język. Mocne słowa o Kościele. "Chcą ustanawiać reguły dla wszystkich, a sami je łamią"
Dorota Wellman wprost o popularnym leku. "Nie muszę go brać". Nie przebierała w słowach
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
To zdjęcie Kukulskiej miało nigdy nie trafić do sieci. "W życiu bym tego nie autoryzowała"