Katarzyna Cichopek nie może narzekać na nudę. Aktorka regularnie pojawia się na planie serialu "M jak miłość", ale teraz postanowiła trochę odpocząć. Wybrała się wraz z rodziną na wakacje, prawdopodobnie do Chorwacji. Prawdopodobnie, bo sama tego nie potwierdziła, aczkolwiek patrząc na zdjęcia, można mieć domysły, że jest właśnie w Chorwacji. Wśród licznych fotografii z tego rodzinnego wypadu znalazła się też taka, która niespodziewanie wywołała niepokój fanów Kasi. Powód? Otóż, Cichopek pochwaliła się zdjęciem z zabiegu Fish SPA, czyli zabiegu pedicure, który wykonywany jest przez ryby.
Zabieg Fish SPA to bardzo popularna "atrakcja" w nadmorskich kurortach. Na czym polega? W skrócie: małe rybki z gatunku brzana ssąca zjadają martwy naskórek ze stóp klientów. Brzmi intrygująco, prawda? Jednych to śmieszy, drugich zachwyca, a jeszcze innych przeraża. Chodzi o fakt, że zabieg ten budzi sporo kontrowersji. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o jego bezpieczeństwo. Na to też wrócili uwagę fani Katarzyny Cichopek.
Niestety, nie jest to zbyt bezpieczne.
Jakieś kilka lat temu w Anglii to było bardzo popularne, ale jak się okazało, jest to niebezpieczne. bo rybki przenoszą różne bakterie i choroby. Było dużo reklamacji i polikwidowali wszystkie.
Zawsze mnie to brzydziło na wakacjach. Pod względem bezpieczeństwa, sterylności... - piszą internauci.
Kasia na zdjęciu wygląda jednak na ucieszoną i zadowoloną, a to najważniejsze. Mamy nadzieję, że rodzinne wakacje aktorka zaliczy do udanych. Widoki ma tam przepiękne. Zresztą sami zobaczcie zdjęcia w galerii. Cudnie i słonecznie, prawda?
DH
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Dorota Gardias wybudowała nowoczesny dom na wsi. Tak się tam urządziła
Maria Prażuch-Prokop zabrała głos po ogłoszeniu rozstania. Ma jedną prośbę
Marcin Prokop i Maria Prażuch: różniło ich wiele, łączyło uczucie. Dziś każde poszło w swoją stronę
Prokuratura przyjrzy się wypadkowi z rzekomym udziałem Barona. Są nowe wieści