Mikołaj Krawczyk nie płaci alimentów? Sprawą zajął się komornik, ale aktor ma na to sposób. Oj, nieładnie!

Jak donosi "Fakt", Mikołaj Krawczyk nie jest chętny do płacenia alimentów na swoje dzieci. Jego konto zajął komornik, ale aktor znalazł już dogodne dla siebie rozwiązanie.

Mikołaj Krawczyk jest ojcem dwóch synów - Roberta i Michała. Aktor ponoć unika płacenia alimentów na dzieci, których doczekał się z Anetą Zając. Konto Krawczyka zostało ponoć już zajęte przez komornika, ale jak podaje "Fakt", Krawczyk utrudnia mu odebranie zaległych pieniędzy. Aktorowi pomaga podobno jego obecna partnerka, Sylwia Juszczak.

Kiedy Mikołaj otrzymał pismo, że konto zajmie komornik, wyczyścił je i zatrudnił się w spółce kierowanej przez Sylwię. Teraz wszystkie pieniądze od pracodawców trafiają na konto jej firmy. A do niego komornik zgodnie z prawem nie ma dostępu - mówi informator tabloidu.

Krawczyk ma płacić na dzieci Anecie Zają trzy tysiące złotych. Niestety, od listopada nie wpłaca należnej kwoty.

Mikołaj jest zawzięty i chyba nie rozumie, że na jego złości i uporze tracą tylko bogu ducha winne dzieci - wyznał w "Fakcie" znajomy aktora.

Tabloid twierdzi, że chciał uzyskać komentarz od Mikołaja Krawczyka, lecz ten miał go odmówić. Do sytuacji nie odniosła się także była, ani obecna jego partnerka.

Relacje Mikołaja Krawczyka i Anety Zając

Zając i Krawczyk poznali się na planie "Pierwszej miłości", a następnie doczekali się dwójki dzieci. Aktor jednak wkrótce po tym, jak urodziły im się bliźniaki, Rafał i Michał, odszedł do Agnieszki Włodarczyk. Wtedy Zając starała się, żeby synowie mieli jak najmniejszy kontakt z nową partnerką swojego ojca. Krawczyk jednak rozstał się z Włodarczyk i związał z kolejną koleżanką "po fachu" - Sylwią Juszczak. Z tą natomiast Zając miała ponoć dobre stosunki. Jeśli jednak informacje o alimentach okażą się prawdziwe, to raczej ich relacje nie będą już dobre.

MT