Zarzucono mu, że gra "zbyt statecznie". Aktor z "Korony królów" ODPOWIADA. Zdradza też coś, o czym nikt nie miał pojęcia

Wiesław Wójcik w serialu TVP "Korona Królów" wcielił się w postać Władysława Łokietka. Aktor tłumaczy się z jakości swojej gry aktorskiej i zdradza, dla kogo pracował wcześniej.

O serialu “Korona Królów” w ostatnim czasie jest dosyć głośno. Wszyscy zastanawiają się, czy ta pełna wpadek produkcja TVP stanie się windą do kariery dla obsady aktorskiej. Wiesław Wójcik (Władysław Łokietek) udzielił wywiadu dla "Rewii". Wyjaśnił, że jego rola była dużym wyzwaniem aktorskim. 

Najbardziej kłopotliwe były dla mnie sceny umierania. We wcześniejszych filmach do mnie strzelano, padałem na brzuch i ktoś krzyczał: świetnie, mamy to! Tu musiałem oddać to artystycznie. Trochę trudności sprawiło mi zagranie nieżywego władcy. Położono mi insygnia władzy na aorcie. Potrwało, zanim udało mi się w ogóle nie poruszać.


Na zarzut dziennikarza, sugerujący "sztywną" grę aktora, Wójcik odpowiedział krótko:

W czasie, kiedy odbywały się zdjęcia z moim udziałem, byłem chory. Miałem m.in. problem z utrzymaniem się na koniu czy podnoszeniem miecza. Mam nadzieję, że widzowie nie dostrzegli tego w zrealizowanych już odcinkach.


Wójcik w wywiadzie wspomniał, że do tej roli króla przygotowywał się właściwie od dziecka.

Czasem żartuję sobie, że do odegrania roli tego znakomitego władcy przygotowywałem się przez całe życie. Pamiętam, że kiedy miałem pięć lat, tata zabrał mnie do groty Łokietka. Poza tym przeszłość Polski i tworzenie się naszej państwowości pasjonuje mnie od najmłodszych lat. Właśnie ze względu na nią przyjechałem do kraju po latach pobytu w Ameryce.


Aktor w latach 90. wyjechał do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu pracy. Twierdzi, że podejmował się różnych zajęć. Sprzątał, był szefem kuchni na Broadway i dekoratorem wnętrz. Wójcik wyznał, że pracował też dla... Trumpa, co jest na pewno zaskoczeniem dla wszystkich.

Malowałem też dzbanki w firmie należącej do Donalda Trumpa!


Aktor, mimo znajomości Donalda Trumpa, nie planuje powrotu do Stanów Zjednoczonych, stawia na karierę w Polsce.

Kocham Polskę i nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej. Tym bardziej, teraz kiedy zostałem Łokietkiem. Polska to przecież moje królestwo. Poza tym moje dzieci, a mam trzech synów i córkę, żyją już swoim życiem i nie mają czasu dla Łokietka, ale oczywiście są ze mnie dumne.


Oglądacie "Koronę królów"?

PC

Więcej o: