Widzieliście teledysk do utworu Sławomira “Aneta”? Jeśli nie, powinniście szybko to nadrobić. Małgorzata Socha wcieliła się tam w rolę seksownej blondynki, która podbiła serce wokalisty.
Zielone oczy, włosy blond. Zbyt wyuzdana? Ależ skąd. 16 wiosen to jest dobry czas. Hej Aneta, to będzie pierwszy raz.
Tekst piosenki jest pełen podtekstów, ale humorystyczna konwencja nadaje utworowi pozytywny wydźwięk.
To trzecia randka, drugi dzień. Nie jesteś łatwa – przecież wiem! Johnny mi nabrzmiał, mińmy wstępne gry. Dziś Sławomir drogę wskaże ci!
Socha w klipie prezentuje się bardzo dobrze. Rzadko kiedy możemy widzieć ją w takiej odsłonie - przesłodzona blondynka w różowym ubranku to niecodzienna wersja aktorki. Współpraca z Sochą musiała spodobać się Sławomirowi, bo jak donosił kilka miesięcy temu "Super Express" wokalista szykuje nowy hit. Ponoć przygotował utwór specjalnie na cześć Sochy.
"SE" sugeruje także, że Sławomir i Socha zaprzyjaźnili się na planie teledysku i dlatego muzyk zdecydował się oddać jej hołd. Aktorka ma wziąć udział w realizacji nowego teledysku, co może świadczyć o tym, że przyjaźń jest obustronna.
Bardzo cenię sobie Małgosię. To świetna aktorka, zagrała w moim klipie. Jest tak wspaniałą postacią, że postanowiłem napisać o niej piosenkę - wyznał piosenkarz.
Czekamy z niecierpliwością!
PC
Ekspertki o występie Szemplińskiej na Eurowizji. "Rasowa wokalistka na jarmarku eurowizyjnych straganów"
Eurowizja 2026. Polska w finale? Już wszystko jasne
Eurowizja 2026. Burza po występie Szemplińskiej. W komentarzach się dzieje
Zagrał w kultowej scenie w "Misiu". Tak dziś wygląda filmowy Robuś
Była gwiazdą "Cześć Tereska" i miała szansę na międzynarodową karierę. Jej życie potoczyło się dramatycznie
Donald Trump zwyzywał dziennikarkę. Podczas wywiadu padły skandaliczne słowa
Wykryła nowotwór po materiale w "Dzień dobry TVN". "Nie miałam dolegliwości. Miałam wrażenie, że to pomyłka"
Wielkie wzruszenie po występie Szemplińskiej. Padła w ramiona ukochanego
Zakłócenia podczas występu Izraela na Eurowizji. Wściekła publiczność nie wytrzymała