Anna Popek na wizji wyglądała TAK. Ale gdy była bez make upu, spotkała paparazzi... Duża zmiana?

Anna Popek przed nagraniami została sfotografowana przez paparazzi. Miała pecha? Niekoniecznie. Zobaczcie, jak wyglądała bez makijażu i zrobionej fryzury.

W weekend "Pytanie na śniadanie" obchodziło swoje 15-lecie. W studio TVP zgromadziło się wiele gwiazd, a w ich gronie nie mogła zabraknąć jednej z dawnych prowadzących śniadaniówkę Telewizji Polskiej - Anny Popek. Dziennikarka wyglądała ślicznie w świeżej i młodzieńczej stylizacji, którą mieliśmy przyjemność oglądać na wizji.

Jednak kilkadziesiąt minut przed nagraniem, paparazzi czekający na gwiazdy pod budynkiem Telewizji Polskiej, spotkali Annę Popek, która właśnie wchodziła do budynku. Jak wyglądała?

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Anna Popek była bez grama makijażu. Włosy także czekały na ingerencję fryzjera. Czy jednak to sprawiło, że dziennikarki nie dało się poznać? Skądże. 49-letnia gwiazda nie dość, że przypominała samą siebie (co w dzisiejszych czasach niestety jest rzadkością wśród znanych pań po 30-tce), to w dodatku prezentowała się bardzo ładnie.

W taki wygląd bez make upu trzeba jednak włożyć trochę wysiłku. Popek wierna jest jednak przede wszystkim naturalnym metodom.

Dzień zaczynam od gimnastyki kręgosłupa, rozciągam się, jeszcze leżąc w łóżku. Potem robię coś, co się nie wszystkim spodoba, a wyczytałam u dr Jadwigi Górnickiej, mianowicie przepłukuję jamę ustną olejem słonecznikowym. To świetnie czyści ją z drobnoustrojów, wybiela też zęby. Następnie piję 2 szklanki ciepłej wody z cytryną. Nie tylko przepłukuje ona jelita, ale też hamuje nadmierny apetyt - mówiła w rozmowie z "Faktem".

Popek codziennie twarz myje zimną wodą. Jeśli chodzi o kosmetyki, znów stawia na te naturalnego pochodzenia.

Doceniam jednak dobroczynne działanie olejków: arganowego i z rokitnika. Świetnie jest rozprowadzić taki olejek wieczorem na dekolcie i szyi. Uważam też, że ważny jest dokładny demakijaż, właśnie odkryłam japoński zestaw, tłusty krem plus pianka, który jest po prostu idealny. Z polskich marek cenię sobie Ziaję i Floslek - mówiła dalej w tym samym wywiadzie.

Jak widać, na załączonych zdjęciach, jej metody działają. Wypróbujecie je też?

"Szpitalna sesja" oburzyła fanów. "Lans na chorobie". Anna Popek komentuje: Nie wiem, czy zrobiłam dobrze. Potem tłumaczy

ZI