Ewa Chodakowska chwali się zdjęciem z plaży. Internautki: Ciało super, ale to bikini... Trenerka odpowiedziała kąśliwie

Ewa Chodakowska nie przebierała w słowach, gdy jedna z internautek oceniła jej gust. Co odpowiedziała?

Ewa Chodakowska od tygodnia wypoczywa na Seszelach, skąd raczy polskich fanów kolejnymi motywującymi postami, opatrzonymi swoimi zdjęciami w bikini. To, które wrzuciła do sieci w poniedziałek, wywołało naprawdę spore zamieszanie. Wszystko przez to, że bikini, które na zdjęciu ma na sobie Chodakowska, nie wszystkim przypadło do gustu.

Beżowe bikini marki Agent Provocateur kosztuje co prawda około 1300zł, jednak według wielu internautek jego cena nie przekłada się na wygląd.

Ciało super, ale to bikini... Sorki, brzydkie.
Brzydkie w mojej opinii też! Dziwnie wygląda na Ewie.
Według mnie za wysoko podciągnięte - komentowały internautki.

Wtedy właśnie do dyskusji włączyła się sama Chodakowska, która odniosła się do pierwszego komentarza w dość mocnych słowach.

A mnie się mega podoba i chyba to jest najważniejsze. Może nie powinnam... ale patrzę na Twoje profilowe i widzę różne gusta, o których z racji dobrego wychowania nie będę dyskutować - dopiekła fance.

Taki ton rozczarował niektóre fanki, które uznały, że odpowiedź Chodakowskiej była nietaktowna.

Mi też się nie podoba, nie mój styl totalnie, każdy może wyrazić swoją opinię i nie trzeba przy tym 24/7 lizać komuś d*py. Jak widać Ewka odpowiedziała dziewczynie, więc ją coś tu ruszyło, tylko po co wyjeżdżać zaraz komuś o zdjęciu profilowym , skoro to nie osoba komentująca jest osobą publiczną, która wstawia z 5 zdjęć dziennie ze swoim ciałem itd, tylko Ewka. Także ja również ze względu na kulturę nie powiem, co przypomina kolor tego brzydkiego bikini.
Troszkę niefajnie Ewka napisałaś.

Dzień później Chodakowska postanowiła wytłumaczyć się ze swoich słów

Kocurki moje, od serca i na luzie... Jak już sobie przypisujecie prawo do opinii, to nie odbierajcie tego prawa innym.. dajcie mi tez zareagować, podroczyć się czasem z Wami.. Już nie wiążcie mi tak jęzora na supeł. Na komentarz "bikini brzydkie" napisałam, że z uwagi na dobre wychowanie nie będę oceniać autorki komentarza po jej zdjęciu profilowym.. bo O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE. Mamy ewidentnie różne gusta i gra gitara. Najzwyczajniej w świecie zareagowałam spokojnie i kulturalnie. Ja wiem, że muszę wszystko na moją sztuczną klatkę przyjmować, ale jak mi się nie podoba styl pani, która komentuje mój styl, to chyba znaczy, że dyskusja prowadzi donikąd - zaczęła.
No tak? Przecież mnie też nie wszystko się podoba... Nie każdy styl do mnie przemawia, ale żeby pisać komuś "to masz brzydkie"? Po cholerę? Każda z nas ma prawo wyglądać jak chce i ubierać co chce... Po co zaczynać te oceny? Nie szukam aprobaty mojego stylu... Przecież ta strona nie jest o modzie, post był TRENINGOWY, a najwiecej komentarzy odnosiło się do bikini. Serio? No to prowokacji ciąg dalszy. Nie pozostaje mi nic innego jak wrzucić tył. Obawiam się, że jest jeszcze brzydszy. PS. Proszę o przymrużenie oka. Nawet kiedy odpowiadam na zaczepki robię to zawsze na wyluzowanych szelkach - zakończyła swój wywód.

Argumenty, rzecz jasna, słuszne, ale niesmak po komentarzu nadal pozostał. Myślicie, że przesadziła, krytykując zdjęcie swojej fanki?

Ewa Chodakowska jest zazdrosna o sukces Anny Lewandowskiej? Dziennikarz spytał wprost i... Teraz wszystko jasne

MK