Ewelina z "Warsaw Shore" atakuje Pawła i jego dziewczynę. "Chcieliście wojny, to proszę bardzo". On OSTRO odpowiada: Sprawę kieruję do sądu

Ewelina z "Warsaw Shore" zaatakowała na Snapchacie swojego byłego chłopaka, twierdząc, że zdradza on swoją obecną dziewczynę. Paweł nie zostawił tego bez odpowiedzi.

Ewelina z "Warsaw Shore" po chwilowej nieobecności w mediach społecznościowych ogłosiła swój wielki powrót, piorąc brudy z przeszłości na filmach na Snapchacie. Oprócz długich opowieści o problemach zdrowotnych po odchudzaniu i dokonaniu wielu zabiegów z kategorii medycyny estetycznej, poruszyła także bardzo kontrowersyjny temat swojego związku z Pawłem Cattaneo, z którym rozstała się w ubiegłym roku.

Celebrytka wyznała, że jej były, który jest obecnie w związku z poznańską tancerką o imieniu Weronika, nie dochował wierności nie tylko jej, ale także swojej aktualnej partnerce. Na dowód swojej wersji wydarzeń wrzuciła na Instagram screen rozmowy z dziewczyną, z którą podobno były uczestnik "Warsaw Shore" miał romans.

Chcieliście wojny, to proszę bardzo. Oto jeden z wielu dowodów, jaki wierny byłeś, jesteś i z pewnością będziesz. Znam to wszystko z autopsji, więc mi oczu nie zamydlisz ponownie. Mam jeszcze więcej screenów, wstawić? Żenada... Udawajcie szanującą się parę, róbcie wszystko na pokaz jak do tej pory, ale k***a mnie w to nie wplątujcie.
 

Ewelina pisała dalej, że rozmawiała z Weroniką, która potwierdziła jej wersję wydarzeń, jednak jak wiemy z jej Instagrama, później wycofała się z tego.

Wiem bardzo dużo rzeczy, między innymi od Weroniki, która sama do mnie zadzwoniła i prosiła o rozmowę i wsparcie. Niestety jest tak zaślepiona i omamiona, jak ja byłam. A o zdradach sama dobrze wiedziała, bo mi o tym opowiadała PIERWSZA. Sami dosyć się ośmieszacie, bo jak ktoś poskleja wszystkie wasze wypowiedzi w całość, to zaprzecza jedna drugiej. "1,5 roku, nie mogę odpuścić", gdzie nie jesteśmy razem pół, "4 lata za sobą szalejemy", gdzie znają się rok. Ehhh, widzę, że fejm spada, więc trzeba zrobić wokół siebie sztuczny szum...:( Przykre... To moja odpowiedz na podesłane mi screeny, więcej nie będę się bawiła w te gierki, bo mi się zwyczajnie nie chce. Szczęścia Wam życzę, Państwo Cattaneo. Z poważaniem, wasza największa fanka EwelOna.

W komentarzach dopisała później, że wie, że Paweł zdradzał ją ze swoją aktualną dziewczyną.

Powinnam się wypiąć na nią, bo spotykała się z nim, wiedząc, że ja z nim jestem... Ale w sumie mogę podziękować jej, że mnie od niego uwolniła.

Po tym jak wokół tematu rozpętała się burza, głos w sprawie zabrał wreszcie sam Paweł Cattaneo. Oskarżył swoją byłą o to, że wykorzystuje sprawę z przeszłości, żeby się wypromować.

Miałem się nie udzielać w tej sprawie, jednak snapy i ostatni post Eweliny nie pozostawiają mi wyboru... Ewelina od dawna rozpowiadała na mieście niestworzone rzeczy na mój temat, temat mojej kobiety i mojego związku. Początkowo z Weroniką mieliśmy to wszystko głęboko w dupie, wiedząc, że nie może się pogodzić z tym, że się rozeszliśmy, bo przecież każda dobrze myśląca kobieta po 8 miesiącach związku dałaby już spokój i zaczęła żyć życiem swoim. Jedyną prawdą, którą powiedziała Ewelina na snapach jest to, że spotkała się z Weroniką (o czym również wiedziałem). Powód prosty, chciała znać dowody, które RZEKOMO potwierdzały moją zdradę. Jak się okazało kolejny sztos bzdur [pisownia oryginalna] wyssanych z palca.
Jak dla mnie jej zachowanie jest poniżej zera, robienie szumu wokół własnej osoby tylko po to, żeby było głośno, bo wróciło się do programu, jest dnem. Nie pozwolę na to, aby ktoś niszczył mi życie, wpieprzał się w mój związek, oczerniał moich bliskich i twierdził, że używam przemocy. To jest mój jedyny i ostatni komentarz w tej sprawie. Sprawę z dniem jutrzejszym kieruję do sądu. Pozdrawiam ludzi myślących.

Krótko później post został skasowany, ale znalazł się kolejny, na którym widzimy Pawła w objęciach ukochanej. Konfliktu między tą dwójką próżno szukać.

 

Dziewczyna Cattaneo także skomentowała całą sprawę na Instagramie, wrzucając krótki acz znaczący wpis.

Nie marnujmy czasu i nerwów na wyjaśnienia, ludzie i tak usłyszą to, co chcą usłyszeć - napisała.

Myślicie, że to koniec dramatów między tą dwójką?

MK