Anna Lewandowska skrytykowana za wpis o piciu wina. "To ma być rzetelna wiedza?!". Odpowiedziała

Anna Lewandowska na Instagramie została skrytykowana przez fankę za niekonsekwencję. Odpowiedziała jej.

Anna Lewandowska na swoim blogu pisze nie tylko o ćwiczeniach i zdrowym odżywianiu, ale też stara się obalać niektóre mity. W styczniu 2013 roku sportsmenka opublikowała wpis, w którym przytoczyła kilka ciekawostek na temat czerwonego wina i jego wpływie na nasze zdrowie. 

Na zdrowe serce i zatrzymanie młodości warto pić jeden kieliszek dobrego czerwonego wina mniej więcej 3 razy w tygodniu! W czerwonym winie znajduje się dziesięć razy więcej antyoksydantów niż w białym.

Pod koniec grudnia 2016 roku na blogu pojawił się kolejny wpis zatytułowany "Alkohol a nasze zdrowie", w którym podzieliła się nowymi wynikami badań. Napisała w nim, że wielokrotnie uzasadnia się picie niektórych trunków, powołując się na ich zbawienne właściwości. Nie pominęła w nim także kwestii czerwonego wina.

Czerwone wino zawiera resweratrol, który jest bardzo silnym antyoksydantem, zapobiegającym starzeniu (zawiera też antyoksydanty – o tym będę jeszcze pisała) Cóż mogę dodać… Może i jest to dobre źródło w małych ilościach (wszystko w rozsądnych ilościach), ale maliny, morwy i orzeszki ziemne również kryją w sobie bogactwo resweratrolu, a na pewno są zdrowsze (...). Trudno się doszukać dobrego wpływu na nasze zdrowie takich napojów jak np. wódka, czy absynt, ale wino jest alkoholem, którego picie w niewielkich ilościach może pozytywnie wpłynąć na nasz organizm.

Jedna z fanek pod jednym z ostatnich zdjęć Lewandowskiej na Instagramie wytknęła jej, że jej wpisy nie są konsekwentne i wzajemnie sobie przeczą. 

Ja już zgłupiałam. To w końcu wino jest zdrowe czy nie? Pisałaś, że na jakimś blogu dziewczyna raz pisze tak, a zaraz inaczej, a teraz robisz to samo? To ma być rzetelna wiedza? Wątpię!

Lewandowska szybko jej odpowiedziała.

Proszę dokładnie przeczytać. Wszystko z głową.

Broniły jej także inne internautki.

A może badania, które były kilka lat temu wskazywały, że małe ilości wina są ok, a te dzisiejsze już mówią ,że każda ilość szkodzi... Czasami wystarczy pomyśleć.

A Wy, co o tym sądzicie? 

AW

 

 

 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.