"Kuchenne rewolucje". Restauracja bliska upadku przez krzywdzącą plotkę wypuszczoną przez konkurencję. "Nic więcej, tylko się powiesić"

"Kuchenne rewolucje". W restauracji we Lwówku Magda Gessler zastała nieszczęśliwe małżeństwo, które nie potrafiło samodzielnie odbić się od dna po tym, jak konkurencja próbowała ich wyeliminować z rynku.

Magda Gessler tym razem zawitała do 3-tysięcznego Lwówka, gdzie od dwóch lat restaurację "Domowy Zaułek" prowadzą Jarek i Marlena. Właściciele nie zostali ciepło przyjęci przez mieszkańców miejscowości. Jak twierdzą, dobre imię restauracji zniszczyła bardzo krzywdząca plotka, która rozniosła się po okolicy po nieudanej imprezie komunijnej. Od tej chwili mieszkańcy omijają to miejsce szerokim łukiem.

Menu co prawda nie zrobiło wielkiego wrażenia na restauratorce, jednak poza smakującym mułem pstrągiem jedzenie okazało się smaczne, a właściciel-kucharz, który wcześniej pracował jako budowlaniec, wykazał ogromny talent kulinarny. Gessler miała natomiast duże zarzuty do wyglądu lokalu, a zwłaszcza do podwórka, które było wyjątkowo zaniedbane.

Wyglądacie na bardzo sympatycznych ludzi. W życiu bym was nie posądzała o taki pier**lnik na zewnątrz - powiedziała.

Ponieważ nie mieli pieniędzy na udekorowanie podwórza, z pomocą przyszli znajomi kelnerek i strażacy, którzy w parę godzin uporali się z bałaganem i stworzyli bardzo przytulny ogródek.

Podczas szczerej rozmowy z Gessler właściciele opowiedzieli też dlaczego ich restauracja cieszy się tak złą reputacją. Według nich ludzie odwrócili się od nich po tym, jak nieuczciwa konkurencja, chcąc zadbać dbając o swój biznes, postanowiła w nieczysty sposób wyeliminować ich z rynku. Okazuje się, że zatrudniona przez właścicieli innej restauracji osoba bezpodstawnie zrobiła awanturę podczas przyjęcia komunijnego, co odbiło się szerokim echem w niewielkim Lwówku.

Konkurencja podstawiła osobę, która miała rozbić biznes - powiedział Jarek.
Jesteśmy znienawidzeni przez wszystkich dookoła. Zrobiono z nas złodziei, oszustów. Nic więcej, tylko się powiesić - wtórowała z płaczem właścicielka.

Niepowodzenie w biznesie odbiło się także na ich związku, który od dawna wisiał na włosku. Według kelnerek są oni zbyt altruistycznie nastawieni do wszystkich, nie dbając o własne interesy.

Oni pomogli wszystkim, a im nie ma kto - skwitowała jedna z nich.

Na szczęście wszystko wskazuje na to, że przeprowadzona przez Gessler rewolucja poskutkowała. Podczas uroczystej kolacji restauracja była zapełniona, a nikt z gości nie był już uprzedzony do dawnego "Domowego zaułka". Od teraz, już jako "Prawdziwa knajpka", będzie tam można zjeść dania opierające się na grzybach oraz schabowego, z którego już wcześniej właściciele mogli być dumni.

Myślę, że nareszcie Lwówek zobaczy nasze prawdziwe oblicze - powiedział właściciel.

Po miesiącu Gessler znów odwiedziła restaurację, a sala ponownie była pełna aż po brzegi. A jedzenie? Smaczne, jak wcześniej. Wszystko wskazuje na to, że od teraz o restauracji Marleny i Jarka krążyć będą zupełnie inne, tym razem pozytywne, plotki.

MK

 

Więcej o: