Media wytknęły Olsen "nową twarz". Przestała pojawiać się na imprezach. Teraz wróciła i... to jest naprawdę dziwne

Słynne bliźniaczki Mary-Kate i Ashley Olsen nie są już do siebie podobne? Choć brzmi to absurdalnie, to stwierdzenie ma coraz więcej wspólnego z prawdą, a wygląd Mary-Kate coraz bardziej się zmienia.

Od kiedy media zaczęły rozpisywać się o tym, że twarz 28-letniej Mary-Kate Olsen podejrzanie ostatnio się zmieniła, ta zaczęła unikać pojawiania się publicznie. Jeśli zaś paparazzim udało się zrobić jej zdjęcie na ulicy, zazwyczaj zasłaniała twarz, jeśli nie torebką, czy ręką to chociaż ogromnymi okularami. W poniedziałek pojawiła się jednak u boku narzeczonego, Oliviera Sarkozy'ego, w nowojorskiej Academy of Art. Tym razem para chętnie pozowała do zdjęć, a my zwróciliśmy uwagę na coś naprawdę dziwnego. Aktorka wyglądała na podejrzanie odmienioną i niepodobną do swojej siostry bliźniaczki, Ashley Olsen.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Pierwsze doniesienia o zmieniającej się twarzy Mary-Kate Olsen pojawiły się w listopadzie zeszłego roku. Kiedy w trakcie imprezy pozowała razem z Ashley , nikt nie mógł jej już pomylić z siostrą. W mediach zaczęto nawet snuć domysły, że aktorka, wzorem swoich starszych koleżanek z branży, "majstrowała" coś przy twarzy. Potem siostry Olsen pojawiły się na CFDA Fashion Awards Announcement Party, a wszyscy mogli obserwować dalszą przemianę Mary-Kate .

Cokolwiek, by nie mówić o wyglądzie bliźniaczki, zdaje się, że jej życie osobiste wkroczyło na właściwe tory. Według doniesień Olivier Sarkozy oświadczył się aktorce w zeszłym roku, a para mieszka dziś razem w domu w Nowym Jorku. Rodzina Olsen podobno w pełni aprobuje jej związek twierdząc, że "jest najlepszym, co mogło ją spotkać". Dzięki niej przemianę rzekomo przeszedł także biznesmen.

Dzięki niej stał się lepszym ojcem - mówił informator w Usmagazine.com.

Vic

Materiały partnerów

Pura Lopez Ankle boot czarny Sprawdź cenę >

Gonso RIGA Spodnie materiałowe czarny Sprawdź cenę >

Vero Moda Kardigan biały Sprawdź cenę >

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.