Dziennikarz tabloidu spytał o stan śledztwa Prokuraturę dla Warszawy Mokotowa. Po publikacjach magazynu "Wprost" i przesłuchaniu pracowników TVN przez specjalną komisję, dziennikarz rozstał się ze stacją - powodem miało być łamanie praw pracowniczych. Tymczasem odpowiedź prokuratury jest zaskakująca:
Postępowanie sprawdzające dotyczące molestowania seksualnego w spółce TVN zakończone zostało odmową wszczęcia postępowania karnego, mając na uwadze, że nie zostały wypełnione znamiona żadnego czynu zabronionego - poinformowała Małgorzata Szeroczyńska, rzeczniczka mokotowskiego oddziału.
"Fakt" sprawdził też co z rzekomym posiadaniem przez dziennikarza narkotyków. Okazuje się, że Durczok nie został przesłuchany w tej sprawie.
Obrońca dziennikarza, mec. Jacek Dubois przyznał w rozmowie z "Wyborczą", że jest zaskoczony i nic nie wiedział o takim stanowisku prokuratury.
Podobnie Marianna Durczok, żona dziennikarza. Sam Durczok jest za granicą i właśnie wraca do Polski - czytamy na stronie "Wyborczej".
Tabloid zastanawia się dlaczego wnioski prokuratury i komisji TVN są różne. Dziennikarze dywagują, że w grę mogą wchodzić dwa powody:
Może to wynikać albo z faktu, że sprawcą rzekomego molestowania, którego miał dopuścić się pracownik stacji, wcale nie był Kamil Durczok, albo że jego działanie było tak znikome, że nie podlegało pod żaden paragraf.
jus
Olivia Colman poszła w paryskim tygodniu mody. "Przerażające dla siwej 52-latki"
Tak "Lalka" radzi sobie w kinach. Te liczby nie kłamią
Skiba miała prawidłowe USG, a trzy miesiące później usłyszała diagnozę. "Dowiedziałam się podczas nakładania kremu"
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Coraz więcej gwiazd decyduje się na plastykę powiek. Chirurg przestrzega. "Pacjenci nie zawsze rozumieją..."
Rafał Brzoska rozjuszony podatkami. "Lista wstydu"
Odcinek "Nasz nowy dom" wzbudził niezadowolenie. To wzburzyło widzów. "Nie może być tak, że..."
Lewandowska rozstała się z nim tuż przed poznaniem Roberta. Niebywałe, gdzie spotkali się po latach
Chajzerowie ogłaszają "niezwykłą nowinę". Przy okazji mówią o odbiorcach. "Głównie dzieci"