Ślotała o dolegliwościach przyszłej mamy. Pokazała też pierwsze zdjęcia w ciąży. Widać, że to czwarty miesiąc?

Zofia Ślotała dziewięć miesięcy oczekiwania na narodziny pierwszego dziecka postanowiła spędzić wspólnie z internautami. Przyszła mama podzieliła się na blogu mniej różową stroną ciąży.

"Babyboomzosi.pl" - tak nazywa się blog stylistki , w którym będzie dzielić się swoimi przeżyciami i radami z innymi przyszłymi mamami. W pierwszych wpisach opowiadała o ekscytacji na wieść o ciąży i "jednym wielkim uśmiechu na twarzy", z jakim przywitała radosne nowiny. W nowym poście przyznała, że błogosławiony stan ma też swoje ciemniejsze strony.

Nie wiem jak Wy, ale dla mnie początek ciąży był dość trudny. Szalejące hormony zrobiły swoje. Codziennie rano budziłam się i nie wiedziałam co się ze mną dzieje okazało się, że mój organizm wytwarza gonadotropinę kosmówkową (trudne słowo). To ten hormon odpowiedzialny jest szereg procesów ważnych dla rozwoju prawidłowej ciąży oraz za poranne nudności - napisała na blogu.

Ślotała podzieliła się też swoim sposobami na walkę z przykrymi dolegliwościami.

Zaraz po przebudzeniu musiałam otworzyć okno (a właściwie robił to mój chłopak) i wpuścić trochę świeżego powietrza do pokoju. Potem bardzo powoli piłam ciepłą wodę z cytryną i plasterkiem imbiru. Na koniec kilka migdałów i mogłam ruszać do swoich obowiązków.

Na dowód na to, że stylistka nie zamierza zwalniać tempa w ciąży, na jej Instagramie pojawiło się zdjęcie z sali treningowej. Ślotała jest już w 4. miesiącu ciąży, ale musimy przyznać, że z trudem przychodzi nam dopatrzenie się pierwszych zaokrągleń w okolicach brzucha. Może Wam pójdzie lepiej ;)

Zosia ŚlotałaZosia Ślotała Instagram.com/miss_zi

Instagram.com/miss_zi

em

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.