Wpadka roku? Lalka udająca niemowlę w "Snajperze" podbija internet. To nie wszystko. Twórcy filmu komentują aferę

Miliony dolarów budżetu, świetni hollywoodzcy aktorzy, efekty specjalne i... bijąca po oczach, plastikowa lalka udająca dziecko. Twórcy "Snajpera" komentują zamieszanie ze sztucznym niemowlakiem.

Wygląda na to, że to nie Bradley Cooper jest największą gwiazdą wyreżyserowanego przez Clinta Eastwooda "Snajpera". Prawdziwa gwiazda ma kilkadziesiąt centymetrów długości i jest wykonana z plastiku. To lalka udająca niemowlę. Internauci już zdążyli obśmiać scenę, w której Kyle, grany przez Coopera i jego żona Tyra (Sienna Miller), z pełną powagą przekazują sobie "niemowlę". Kamera bezlitośnie wydobywa, że jest to atrapa.

O, nie! Nie mówcie mi, że Clint Eastwood w jednej ze scen "Snajpera" wykorzystał fałszywe dziecko? I co teraz? Przecież to oczywiste, że to niszczy wszystko.
Śmieszna podróbka. Nie wierzę, że użyli lalki - pisali internauci.
 

Okazuje się, że sprawa nie jest wcale taka śmieszna. "Daily Mail" tłumaczy, że film kręcono w Kalifornii, a tam prawo wymaga, żeby scenie z dzieckiem towarzyszyła pielęgniarka, rodzice, opiekun, a oprócz tego potrzebne jest zaświadczenie lekarskie i pozwolenie na pracę dla dziecka. W dodatku niemowlę może grać jedynie przez 20 minut dziennie - czytamy .

Realizatorzy filmu spełnili jednak rygorystyczne warunki. Dlaczego zatem na planie nie zobaczyliśmy żywego dziecka? Pech.

Nienawidzę psuć zabawy, ale pierwsze dziecko miało gorączkę - wyjaśnił scenarzysta, Jason Hall. - Drugie prawdziwe dziecko się nie pojawiło.

Filmowa wpadka roku? Już sobie wyobrażamy "niemowlaka" nominowanego do Złotych Malin za najgorszą grę aktorską. Chociaż, z drugiej strony, niektórzy potrafili docenić jego "kreację aktorską" w filmie.

Fałszywe dziecko w "Snajperze" wciąż wygląda bardziej realistycznie, niż staruszek Armie Hammer w "J. Edgarze" - ironizował inny internauta.

Dodajmy, że ten film również reżyserował Clint Eastwood. Czyżby powoli w jego filmach miejsce żywych aktorów zajmowały lalki?

Film "z lalką w roli głównej" w ciągu czterech dni od premiery zdążył już zarobić 105 milionów dolarów, bijąc tym samym rekord filmu "Matrix: Reloaded" z 2009 roku (91.8 miliona).

Film przekroczył granicę 100 milionów, co jest uważane za pułap, od którego w Hollywood filmy uważa się za kasowe - czytamy na portalu "Market Watch".

Bradley CooperBradley Cooper Screen z Youtube.com Screen z Youtube.com

alex

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.