Pogrzeb Anny Przybylskiej. "Ania była zjawiskiem". "Jej życie to cienki, 35-stronicowy zeszyt"

Została pochowana w rodzinnym grobowcu.

Dobiegły końca uroczystości pogrzebowe Anny Przybylskiej. Aktorka została pochowana w swojej ukochanej Gdyni, gdzie ulice na jej cześć zostały dziś udekorowane białymi różami.

Pogrzeb rozpoczął się o godzinie 13 w kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Królowej Polski w Gdyni. Aktorkę żegnała rodzina, przyjaciele, fani, a także mieszkańcy miasta, którzy tłumnie przybyli na uroczystości. Przybylska została pochowana na cmentarzu parafialnym przy ul. płk. Dąbka.

W czasie mszy odczytany został wzruszający list napisany przez mamę zmarłej aktorki. Dziękowała w nim za wsparcie, jakie otrzymała w trudnych chwilach. Szczególną wdzięczność okazała Jarosławowi Bieniukowi - partnerowi i ojcu trójki dzieci aktorki.

Ksiądz, który prowadził nabożeństwo mówił m.in., że odeszła jedna z najpiękniejszych i najpopularniejszych polskich aktorek.

Szanowała swego widza, role wybierała rozsądnie, stroniła od blichtru, czerwonego dywanu, świateł i reflektorów, pod którymi stawała tylko wtedy, kiedy było to konieczne. Nade wszystko została normalną, kochaną Anią dla rodziny i przyjaciół, i dla wszystkich, którzy ją kochali i podziwiali - czytamy na Trójmiasto.gazeta.pl .
Walczyła do końca mimo tego, że los co chwilę rzucał ją na kolana - dodał. - Jej życie to był cienki 35 stronicowy zeszyt, który został zamknięty.

Pismo Święte w czasie mszy czytał Cezary Pazura, w nabożeństwie uczestniczył też prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Ludzie przybyli tak licznie, że większość z nich nie zmieściła się w kościele.

Około godziny 15 rozpoczęły się uroczystości na cmentarzu. Mowę pożegnalną wygłaszał "filmowy ojciec" Anny Przybylskiej , Radosław Piwowarski:

Ania była zjawiskiem. Kierowała się intuicją. Drugą jej cechą była naturalność. Grała tylko to, co z niej wypływało. Kochały ją kamery, ekrany. Nawet źle oświetlona była ładna. Aniu, marzyłem, że zrobimy film i pokażemy go całemu światu. Tak się nie stało. Mam prośbę, dbaj o nas i wstaw się za nami. Wierzę, że w niebie nikt się Tobie nie oprze.

Rodzina poprosiła, by na grobie aktorki nie składać kwiatów, a zamiast tego wpłacać pieniądze na adres hospicjum, które zajmuje się pomocą chorym.

jus

Więcej o: