Kiedy Maciej Damięcki, znakomity polski aktor, zachorował na raka jego syn Mateusz , także aktor, nie odstępował taty na krok - informuje pismo "Świat i ludzie".
Jego tata ostatnio bardzo potrzebował wsparcia. Zmagał się z chorobą nowotworową. A pan Mateusz - jedyny syn - wiedział, że musi pomóc ojcu w tej trudnej walce - czytamy.
Pismo informuje, że nowotwór zaatakował prostatę Macieja Damięckiego. Dla Mateusza był to prawdziwy cios.
Bał się o ojca. Miał w głowie tylko czarne scenariusze - tygodnik cytuje wypowiedź przyjaciela Mateusza Damięckiego.
Z relacji pisma wynika, że był to bardzo trudny okres dla całej rodziny.
Natychmiast razem z siostrą i mamą zaczęli działać. Założenie było takie, że poruszą niebo i ziemię, by wyleczyć tatę. Pan Maciej przeszedł szereg skomplikowanych badań, które potwierdziły obecność guza na gruczole krokowym. Zrobiono biopsję i skierowano go na naświetlania. Pięć tygodni spędził w szpitalu.
"Świat i ludzie" informuje, że Maciej Damięcki, który szczęśliwie wrócił do zdrowia, jest gorącym orędownikiem badań na obecność raka prostaty.
Kobiety robią sobie badania cytologiczne co roku, a my, mężczyźni, PSA. Tylko tyle! Dla nas są to krępujące badania, bo dotyczą miejsc intymnych. Chłopcy wychowani są tak, żeby o pewnych rzeczach po prostu nie mówić. Ja już wiem, że warto się przełamać - czytamy wypowiedź aktora.
alex
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Najpierw Madzia z Sosnowca, teraz Kołodziejczak. Tak zmieniał się Krzysztof Rutkowski
Zuzanna z "Rolnik szuka żony" jest nie do poznania! Metamorfoza szokuje
Zakpili z Lewandowskiej. Zobaczyła to, a odpowiedź pójdzie im w pięty
Kwaśniewska w znanym show! Niebywałe, w jakiej roli wystąpi
Andziaks zalicza wpadkę za wpadką. Czy to koniec jej kariery?
TVP zdjęła ten serial po trzech odcinkach. Plejada aktorów nie uratowała sytuacji. Było mi ich szkoda
Gwiazdor "Gry o tron" spędził noc w kijowskim metrze przez alerty przeciwlotnicze. "Czerwony poziom zagrożenia"