Maciej Stuhr na Facebooku: Przestałem być uważany za Polaka

Aktor zwierzył się, jak jest odbierany po premierze filmu "Pokłosie".
Maciej Stuhr.
KAPIF

Maciej Stuhr jest jednym z najzdolniejszych i najbardziej elastycznych aktorów współczesnego polskiego kina. Nic więc dziwnego, że aktor przyjmuje ambitne role- również te kontrowersyjne. Udział w nowej produkcji "Pokłosie", inspirowanej wydarzeniami w Jedwabnem z 1941 roku, sprowadził na aktora podobno wiele nieprzyjemności.

Jako, że z powodu udziału w filmie "Pokłosie" przestałem być uważany za Polaka w niektórych kręgach, zasiadłem sobie dziś wieczorem przed telewizorem, żeby zobaczyć Prawdziwych Polaków. Niestety nie pogłębiłem specjalnie swojej wiedzy na ten temat, gdyż wszyscy mieli zamaskowane twarze... - napisał na swoim profilu na Facebooku.

Okazuje się, że postać, którą zagrał Stuhr, nie została przychylnie przyjęta przez niektórych widzów. A obrywa się aktorowi. Jak to odbiera?

Oczywiście, z jednej strony nie jestem zdziwiony. Z drugiej strony dla mnie to jest sytuacja nowa. Do tej pory raczej czułem się lubiany przez moich widzów, nawet przez internautów. Większość zbierała cięgi, a ja jakoś wychodziłem obronną ręką. Najwyraźniej ten czas się skończył - wyjaśnił w rozmowie z portalem Gazeta.pl, Maciej Stuhr.

Facebookowy wpis został udostępniony aż 406 razy, pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy i "lajków".

Powiem panu szczerze, że od premiery "Pokłosia" przestałem wchodzić na fora. Widziałem liczbę lajków i dosłownie kilka komentarzy. Ale wszystkie argumenty się powtarzają. Nie mam zamiaru ani upajać się pochwałami, ani upadlać wyzwiskami- wyjaśnił Stuhr w wywiadzie.

Stuhr zapewnia jednak, że w stu procentach czuje się Polakiem.

Jestem urodzony w Polsce, mam w dowodzie i paszporcie obywatelstwo polskie, chodzę na wybory, płacę podatki, jestem związany z tą ziemią, tradycją, korzeniami, kocham ten kraj, nie zamierzam się wyprowadzać. Tak, jestem stuprocentowym Polakiem- zapewnił.

Zamieszanie, wywołane artykułem na głównej stronie portalu Gazeta.pl , od razu skomentował na Facebooku.

Dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia, ale na Boga, nie potrzebuję aż takiej troski;-) Sprawa raczej wydaje mi się niezwykle zabawna. Najfajniej, że mamy 3 tysiące nowych przyjaciół - dobry wieczór!
Zobacz wideo

RK

Więcej o: