Amy Winehouse znowu do wzięcia

Już widzimy te kolejki do jej serca.

Po dwóch latach staczania się w dół, konfliktów z prawem i skandali z pierwszych stron gazet najbardziej destrukcyjna para show-biznesu poszła swoimi drogami. Amy Winehouse i Blake Fielder-Civil oficjalnie nie są już małżeństwem. Ani piosenkarka, ani jej mąż nie pojawili się na odczytaniu wyroku.

Zaczęli się spotykać, gdy ona była u progu kariery. Blake zawsze stał obok Amy. To wraz z nim zaczęła się jedna wielka impreza z wódką, narkotykami i upadkiem, przerwana ślubem, a zakończona rozwodem i więzieniem. Para podobno po dłuższej przerwie zaczęła się ponownie spotykać. Czy skończą w rynsztoku, a może oboje się z niego wyciągną?Zaczęli się spotykać, gdy ona była u progu kariery. Blake zawsze stał obok Amy. To wraz z nim zaczęła się jedna wielka impreza z wódką, narkotykami i upadkiem, przerwana ślubem, a zakończona rozwodem i więzieniem. Para podobno po dłuższej przerwie zaczęła się ponownie spotykać. Czy skończą w rynsztoku, a może oboje się z niego wyciągną? Amy Winehouse/prphotos

Sprawiali wrażenie szaleńczo w sobie zakochanych. W 2007 roku wzięli ślub w Miami, ale nie cieszyli się swoim szczęściem nazbyt długo. Pół roku później Blake Fielder-Civil trafił do więzienia. Chodziło o pobicie barmana, a dokładnie o próbę przekupienia go, by nie składał zeznań. Amy Winehouse nie czuła się najlepiej pod nieobecność ukochanego i coraz bardziej podupadała na zdrowiu. Przyczyną tego było również zamiłowanie do twardych narkotyków - co zawdzięcza mężowi.

Amy WinehouseAmy Winehouse Amy Winehouse/fot. Nikos Vinieratos / Rex Features/NKS/Eastnews

embed

otrząsnął się i poszedł na odwyk. Wszystko zapowiadało się dobrze, ale do czasu. Tam poznał inną kobietę, która podobno spodziewa się jego dziecka. Ostatnie miesiące

Amy Winehouse

spędziła na Karaibach, gdzie powoli dochodziła do siebie.

Amy Winehouseeastnews

Może bez męża narkomana powróci do dawnej formy. Na razie jednak sama ma problemy, bo już wkrótce będzie odpowiadała w sądzie za pobicie fana. Ech, ta to ma życie...

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.