Dita von Teese: Mam trzech kochanków w różnych rejonach świata

Dita von Teese bez krępacji opowiada o swoim rozwiązłym życiu i zapewnia, że Marilyn Manson nie ma już u niej szans.

Dita von Teese jest kobietą niezależną i świetnym przykładem na to, że single mogą korzystać z życia. Ona na przykład pozwala sobie na romanse i różne przygody łóżkowe - przecież można i tak.

Cieszę się tym, że jestem singielką i wykorzystuję, jak tylko mogę to, że nie muszę być nikomu wierna. Wolność jest fantastyczna, poznaję nowych mężczyzn i cieszę się tym, co mogą mi zaoferować. Nie jestem jedną z tych kobiet, które bezczynnie czekają na księcia z bajki. Ja wolę ten czas pożytecznie wykorzystać - powiedziała celebrytka pewien czas temu w rozmowie z magazynem DT

Jak widać, Dita w ogóle nie ukrywa tego, że jest rozwiązła. Przynajmniej jest szczera.

Na chwilę obecną mam trzech kochanków w różnych rejonach świata. Teraz to mój największy grzech - bawię się mężczyznami - powiedziała Dita w innym wywiadzie
Cały czas mam z Marilynem kontakt. Pojawiły się przeprosiny, powiedział: "Popełniłem wielki błąd". Tak, tak wiem. Mów co chcesz, żebyś tylko poczuł się lepiej i mógł spać spokojnie - pomyślałam. Szczerze mówiąc nie patrzę już na niego jak na faceta. Dobrze się bawię i nie ma w moim sercu dla niego miejsca - wyznała

Prawda, że twarda z niej sztuka?

A na koniec teoria Dity , z którą całkowicie się zgadzamy i popieramy:

Mam taką teorię: jeżeli wyjdziesz z domu wyglądając dość przeciętnie, to możesz być pewna, że właśnie tego dnia natkniesz się na swojego byłego z nową kochanką. Zawsze tak jest, dlatego codziennie staram się wyglądać kobieco i pociągająco. Po co dawać draniowi taką satysfakcję? Niech widzi co stracił - powiedziała von Teese

Co wy na to?

Najsłynniejsza striptizerka świata

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.