Jennifer Hudson i "Seks w wielkim mieście"!

Jennifer Hudson, dziewczyna znikąd i zdobywczyni Oscara za rolę w musicalu "Dreamgirls" jest najwyraźniej impregnowana na tzw. klątwę Oscara. Właśnie dołączyła do ekipy "Seksu w wielkim mieście", gdzie zagra asystentkę Carrie Bradshaw.

Przypomnijmy, że klątwa Oscara polega na tym, że aktorzy uhonorowani statuetką nie dostają potem przez długi czas żadnych propozycji filmowych, co w efekcie niszczy ich karierę. Jennifer jakoś to nie spotkało, przeciwnie, właśnie dostała rolę w jednym z najbardziej wyczekiwanych filmów 2008 roku. Odporność Jennifer na klątwę wynikać może z faktu, że trudno w jej przypadku mówić o jakiejś większej karierze. Karierę zawodową zaczynała jako kelnerka w Burger Kingu, zaś pierwszym dużym osiągnieciem w życiu Hudson był występ w American Idol , którego zresztą nie wygrała. Potem udało jej się zagrać u boku Beyonce Knowles w Oscarowym "Dreamgirls" . Jennifer wykonywała w filmie większość dramatycznych, wyciskających łzy wzruszenia piosenek, które ujęły Amerykańską Akademię Filmową. I trzeba przyznać, że wokalnie zdeklasowała Knowles.

Od czasów "Dreamgirls" i Oscara Hudson nie przepracowywała się za bardzo, ale najwyraźniej to się zmieni. "Seks w wielkim mieście" to jeden z tych filmów, które są hitami, jeszcze zanim powstaną. Ciekawe, czy Hudson będzie tam śpiewać ?

Więcej o: