Co najbardziej stresowało Tyńca?
Świadomość, że tańczymy na żywo przed 5 milionami ludzi. Każda pomyłka widoczna! To nie serial. Tu niczego nie można było powtórzyć, poprawić.
Nas najbardziej rozbawiła jednak historia o spadających spodniach.
Raz na parkiecie sytuacja była dość dramatyczna. Gdy w 4. odcinku tańczyliśmy pasodoble, przy mocnych, gwałtownych stąpnięciach spadły mi spodnie. Były uszyte z wełnianej tkaniny - bez paska. Zrobiłem krok i poczułem, że chodzę po własnych nogawkach. Panika - żeby mi tylko te gacie nie spadły do końca! Ale jakoś udało się wysupłać stopy i obcasy z tkaniny.
Może w jakimś specjalnym odcinku te spodnie jednak spadną? Cała Polska by się cieszyła.
[O życiowych porażkach] Życie nie składa z samych sukcesów. Z porażki trzeba trzeba wyciągnąć lekcje. Życie nauczyło mnie, żeby pracować najlepiej jak umiem. Nie robić niczego dla nagrody. Chociaż jeśli owocem tej pracy jest nagroda, jestem szczęśliwy i zadowolony.
Pisaliśmy już, że Krzysztof Tyniec to fajny i mądry facet. I ciągle się o tym na nowo przekonujemy. Ktoś powinien go wysłać na zgrupowanie reprezentacji Polski. Zrobiły piłkarzom szkolenie o konstruktywnej motywacji.
81-letni Tomaszewski poślubił młodszą o 34 lata kobietę. Wyjawił, co stanie się z jego majątkiem
Barack Obama mówi wprost o... kosmitach. "Są prawdziwi, ale ich nie widziałem"
Wachowicz weszła do restauracji i zaniemówiła. Poszło o porcję i cenę
Meghan opublikowała zdjęcie czteroletniej córki. Lilibet to wykapany tata
Norbi nagle zaczął tracić na wadze. Gdy schudł 35 kg, usłyszał diagnozę
Joanna Koroniewska zapytana o wagę i wzrost. Powiedziała wprost, jak jest
Stockinger ujawnia tajemnice niemiecko brzmiącego rodzinnego nazwiska. Historia zaskakuje
Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Tak się tłumaczyła
Zborowska i Wrona mają piękny dom pod Warszawą. Taka kuchnia to rzadkość