Po meczu z Argentyną w Katarze atmosfera wokół reprezentacji była bardzo zła. Biało-czerwoni awansowali do fazy pucharowej turnieju, ale w wyjątkowo złym stylu i wszyscy spodziewali się kompromitacji w starciu z Francją. Tak się nie stało. Polacy przegrali 1:3, ale zaprezentowali się z dobrej strony na tle bardzo silnego przeciwnika i odzyskali przychylność kibiców. Wygląda jednak na to, że ten wysiłek został kompletnie zmarnowany. Wszystko za sprawą pieniędzy.
Portal Sportowe Fakty podał, że premier Mateusz Morawiecki obiecał piłkarzom i sztabowi szkoleniowemu 30 milionów złotych w przypadku awansu z grupy. Ta wiadomość zbulwersowała kibiców, którzy nie rozumieją, na jakiej podstawie reprezentacja ma być nagradzana publicznymi pieniędzmi. Oburzenia zgodnie nie kryją również dziennikarze sportowi. Na kilka ostrych słów zdecydował się chociażby Mateusz Borek.
Pojechaliśmy na mistrzostwa świata, reprezentować kraj, mówimy o prestiżowej dyscyplinie, o bardzo bogatych ludziach. I my dzisiaj w kraju, gdzie płacimy nienormalne kwoty za paliwo, prąd, gdzie ludzie nie mają pracy, a za chwile się będą zamykać fabryki, chcemy płacić za wyjście z grupy.
To jednak nie koniec kontrowersji w tej sprawie. Szybko bowiem wyszło na jaw, że reprezentanci przed meczem z Francją mieli pokłócić się o obiecane im 30 milionów.
Portal Meczyki podał, że część piłkarzy (między innymi Robert Lewandowski) chciała podziału ze względu na udział minutowy w meczach. Inni uznali, że sprawiedliwie będzie rozdzielić te pieniądze po równo. Swoje trzy grosze miał dorzucić Czesław Michniewicz, który targował się o to, jaką kwotę powinien otrzymać sztab trenerski. Wygląda na to, że ten spór będzie musiał rozstrzygnąć sam premier. Mateusz Borek poinformował, że Lewandowski ma we wtorek spotkać się z premierem Mateuszem Morawieckim, by ustalić, jak rozdysponować przyznaną sumę pieniędzy. Te doniesienia podważył jednak dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Dawid Woliński miał 19 lat, kiedy urodziła mu się córka. Tak dziś mówi o jej wychowaniu
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"