Liv Tyler nieco ponad miesiąc temu urodziła swoje trzecie dziecko, córkę Lulę Rose, która jest owocem jej związku z agentem sportowym, Davidem Gardnerem. Aktorka ma już z partnerem 1,5 rocznego syna Sailora, wychowuje też 11-letniego syna Milo.
Nic więc dziwnego, że na razie Tyler nie spieszy się nie tylko z powrotem do pracy, ale i walką z pociążowymi kilogramami. gwiazda nie chce poddawać się panującej w Hollywood presji na ten temat i apeluje do innych świeżo upieczonych mam, aby też pozwoliły sobie wrócić do formy w swoim własnym czasie.
Bądźcie dla siebie łaskawe. Każda z nas jest inna, każda ma inne ciało i każda inaczej przeżywa ciążę i poród - wyznała w rozmowie z magazynem "People". - Niektóre kobiety są tak zbudowane, że tuż po rozwiązaniu od razu wracają do formy, a innym zajmuje to wiele, wiele miesięcy. Myślę, że najważniejsze to, by skupić się na swoim zdrowiu i naszym maleństwie.
Liv Tyler przyznała jednak, że znalezienie równowagi pomiędzy czasem dla siebie a dzieci może być trudne i kobiety nie powinny czuć się przez to źle.
Podoba się Wam jej podejście?
IN
To dlatego Komarnicka i Terrazzino odpadli z "Tańca z gwiazdami"? Ekspertki tłumaczą
Bardowska z "Rolnik szuka żony" miała dość czarnych frontów. Tak teraz wygląda jej kuchnia
Kubicka opuściła sąd i odezwała się na Instagramie. "Już koniec cyrków"
Timothée Chalamet i Kylie Jenner spięli się na Oscarach. "Zachowujesz się jak dziecko..."
Baron wieczorem przerwał milczenie na temat rozwodu. Krótko i na temat
Burza po odpadnięciu Komarnickiej z "Tańca z gwiazdami". Internauci zwracają uwagę na jej nietypowe zachowanie
Zagrał "polskiego Casanovę" i zapłacił za to wysoką cenę. Rola Tulipana stała się dla Monczki przekleństwem
Timothée Chalamet szybko opuścił galę Oscarów. Media piszą o upokorzeniu
Widzowie burzą się po emisji odcinka "Nasz nowy dom". Lawina komentarzy