Pela szykuje się na pierwszą randkę. Mówi o cyjanotypii

Maciej Pela pojawił się w programie "Pytanie na śniadanie". Tancerz wprost opowiedział o tym, jaka jest jego wymarzona randka. Ta odpowiedź mogła nieco zdziwić widzów.
Maciej Pela ma przepis na idealną pierwszą randkę. Mało kto się tego spodziewał
Fot. KAPiF

Pierwsze randki często bywają niezwykle stresujące. Nie da się ukryć, że obie strony chcą wypaść jak najlepiej. O swoich doświadczeniach i propozycjach opowiedzieli goście "Pytania na śniadanie". Wśród nich znalazł się Maciej Pela, który od nieco ponad roku jest singlem. Jaka jest jego wymarzona randka? Już wszystko jasne.

Zobacz wideo Nietypowa randka Strachoty. "Potem było jeszcze gorzej"

Maciej Pela o idealnej randce. Nie gryzł się w język

Maciej Pela w "Pytaniu na śniadanie" przyznał, gdzie zabrałby drugą osobę na pierwszą randkę. Wszystko wskazuje na to, że jego propozycja była zaskakująca dla pozostałych gości. - Dla mnie pierwsza randka ma być o tej osobie. Szansa na poznanie kogoś. Chciałbym odejść od takiego sztampowego spacerowania czy wyjścia do restauracji. Mi się marzy wyjście na warsztaty kulinarne z taką osobą (...), gdzie możnaby było od razu razem gotować - wyznał tancerz. Na pytanie od prowadzącego, czy nie będzie to test, odpowiedział z humorem. - Po co testować, skoro ja potrafię gotować? - wyznał. Opowiedział też, że znalazł warsztaty z cyjanotypii, czyli historycznej techniki fotograficznej. 

Maciej Pela powiedział też, że zaczął szukać ciekawych warsztatów przy okazji zabawy " ze swoimi "dziewczynami". - Córkami, wolę podkreślić - roześmiał się. Dodał, że takie niekonwencjonalne warsztaty z pewnością byłyby świetną pierwszą randką. 

Maciej Pela o pierwszej randce. Czy jego popularność jest kłopotem w tej sytuacji?

Maciej Pela jest osobą publiczną. Z tego względu potencjalna partnerka może go już "znać" z mediów i mieć wykreowany jego obraz. Jak się na to zapatruje? Podkreślił, że często informacje w sieci nie są zgodne z prawdą. - Często jest to kreacja jakichś osób trzecich (...), okazuje się, że gdy internetowa maska opada na spotkaniu, w trakcie rozmowy, jest zaskoczeniem. Ktoś sobie budował obraz w jakiś sposób i okazuje się, że jest inny - wyznał.

Dodał, że ma przez to obawy i nie randkuje zbyt dużo. W jego przypadku problemem jest też brak czasu. Zauważył, że ważne jest to, że potencjalna partnerka chce dowiedzieć się prawdy o nim, a nie bazuje na informacjach z mediów. - Jeżeli ktoś się przebije przez opinie innych, to świadczy o tej osobie, że szuka prawdy i jest wartościowa - podkreślił. ZOBACZ TEŻ: Pela wprost o pomyśle ograniczenia mediów społecznościowych. "Podejście rodzica jest najważniejsze"

Więcej o: