Szczepan Twardoch na początku lutego otrzymał Uznamską Nagrodę Literacką, co z dumą ogłosił na Facebooku. Publicysta już zbiera gratulacje od fanów i bliskich, którzy wspierają go w zawodowej ścieżce. Jedną z jego najbliższych osób jest Agata Twardoch. Żona pisarza ma również wiele sukcesów na koncie, o czym zaraz się przekonacie.
Ukochana pisarza jest architektką i urbanistką, która ukończyła architekturę na Politechnice Śląskiej. Co ciekawe, dr hab. inż. arch. Agata Twardoch dziś jest profesorką na tej uczelni. Od roku sprawuję funkcję miejskiej urbanistki i architektki Gliwic. Odpowiada za modernizację parków i wiele innych projektów, jak na przykład za gliwicką szkołę z klasami szkoły podstawowej, gimnazjum oraz liceum. Ma na koncie dwie książki - "System do mieszkania – perspektywy rozwoju dostępnego budownictwa mieszkaniowego" oraz najnowszą "Architektki. Czy kobiety zaprojektują lepsze miasta". Przy okazji promocji drugiego tytułu wyjaśniła, do kogo kierowana jest ta pozycja. "Przede wszystkim to nie jest książka tylko dla kobiet. Moja książka jest też dla mężczyzn. Po pierwsze będą mogli zobaczyć świat z innej perspektywy, lepiej nas zrozumieć, ale też zobaczyć, że ich zachowanie często nie jest śmieszne - jak im się zapewne wydaje - ale krzywdzące. Jestem pewna, że profesor, który ostatecznie był powodem, dla którego ta książka powstała, nie chciał mi zrobić przykrości. No a po drugie, w książce jest dużo ciekawej wiedzy, którą dzielą się za mną rozmówczynie i która, myślę, że będzie ciekawa dla wszystkich" - przekazała Agata Twardoch dla slazag.pl.
Artyści mają dwóch synów, o których nie opowiadają za często w mediach. Szczepan Twardoch zrobił jednak kilka wyjątków, a jednym z nich był wywiad dla "Vivy!" w 2017 roku, gdzie zdradził nieco więcej na temat tacierzyństwa. "Przede wszystkim jestem nieobecny. Praktycznie mieszkam w samochodzie między Górnym Śląskiem a Warszawą. Spojrzałem ostatnio w samochodzie do komputera, w ciągu ostatnich 10 miesięcy spędziłem w aucie 536 godz. Czyli 22 doby siedzenia za kółkiem" - wyznał wówczas. Twardoch przyznał także, jak spędza czas wolny z synami. "Żeglujemy, jeździmy po marokańskich górach samochodem terenowym, nie wiem, budujemy szałasy, jeśli tylko mają ochotę robić to ze mną, a nie sami. Przed nami jeszcze wspólny Spitsbergen i tak dalej. Opowiadam im straszne historie, bo synowie uwielbiają się bać. Starszy wytargał z mojej biblioteczki 'Wojnę galijską' Juliusza Cezara i postanowił, że będziemy czytać razem" - opowiedział.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!