Meghan Markle należy do grona gwiazd, których każdy krok i każda aktywność jest obserwowana przez miliony osób z całego świata. Zważając na to, już wielokrotnie żona księcia Harry'ego znajdowała się w centrum skandali. W ostatnim czasie wiele uwagi przyciąga też jej nowa marka - As Ever. To właśnie na profilu tej firmy pojawił się nowy post, który pod lupę wzięli internauci.
29 maja na profilu marki Meghan As Ever, które oferuje m.in. dżemy oraz różnego rodzaju przetwory pojawił się wpis ze zdjęciem kosza warzyw. "Nieoficjalny inspektor jakości dzisiejszej porannej dostawy z ogrodu" - podpisała fotografię Markle, odnosząc się do widocznego także na fotografii psa - suczki gwiazdy o imieniu Mia. Uwagę użytkowników przyciągnęły jednak przede wszystkim wspominane warzywa, rzekomo pochodzące z ogrodu Meghan. Internauci, choć nie mogli skomentować wpisu na Instagramie (Markle wyłączyła tę opcję), zabrali głos na ich temat m.in. na Reddicie. Wytknęli tam m.in. fakt, iż warzywa są czyste, jakby były już myte. Zastanowiło ich również, czy żona księcia Harry'ego rzeczywiście niektóre z nich zdołała zebrać już w maju.
"Nie ma możliwości, żeby pochodziły z jej ogrodu: są zbyt czyste, nie widać brudu (chyba że je umyła)", "Jest tak dobra w ogrodnictwie, że potrafi wyhodować wszystko z różnych pór roku na raz", "Jest też jedyną osobą spoza obszaru amerykańskiego Pasa Kukurydzy, która zbiera kukurydzę w maju", "Jest zdecydowanie za wcześnie, by większość z tych warzyw mogła wyrosnąć w ogrodzie i być gotowa do zbiorów" - komentowali obserwatorzy.
Przypomnijmy, że ostatnia spora kontrowersja związana z działalnością Markle dotyczyła jej netfliksowego programu "Z miłością, Meghan". Jedna z widzek postanowiła samodzielnie zrobić sól do kąpieli z przepisu żony księcia Harry'ego, co skończyło się jednak sporym dramatem. - Początkowo odczuwałam łagodne mrowienie bez dyskomfortu. Jednak gdy poziom wody podniósł się, aby zakryć moje nogi i dotarł do pośladków, zaczęłam odczuwać pieczenie i znaczny dyskomfort w tych miejscach. Natychmiast wyszłam z wanny, zakręciłam kran, a później zamieszałam wodę z kąpieli prawą ręką i ramieniem, aby ocenić miksturę. Spowodowało to dodatkowe uczucie pieczenia na dłoni i ramieniu. (...) Tego wieczoru, podczas kąpieli pod prysznicem, doświadczyłam intensywnego pieczenia, gdy woda zetknęła się z dotkniętymi obszarami, które przekształciły się we wrzody - wyjawiła poszkodowana dla Radar Online. Kobieta zażądała od Markle 75 tys. dolarów na pokrycie kosztów leczenia i dziesięciu milion dolarów odszkodowania za straty moralne. Więcej na temat całej sprawy pisaliśmy w artykule: "Wykonała sól do kąpieli według przepisu Meghan Markle. Teraz chce odszkodowania".
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Słowa Hakiela o przebijaniu prezerwatywy wywołały skandal. Głos zabrała prawniczka: To jest przestępstwo
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Nie żyje uczestnik programu "Zakup w ciemno". Produkcja przekazała smutną informację
Dobrosz-Oracz zapytała o zestrzelenie rakiety. Odpowiedź Czarzastego szybko poniosła się po sieci. To ma być zabawne?
Henryk Gęsikowski nie żyje. Środowisko artystyczne żegna cenionego aktora
Serowska komentuje słowa prawniczki o przebijaniu prezerwatyw: Zgadzam się, że to przestępstwo
Uznańska-Wiśniewska o urlopie macierzyńskim. "Nie przysługuje"