Tak Liber bawi się po rozstaniu z Grzeszczak. "Buziaczek i z powrotem do wody"

Fani z pewnością byli niepocieszeni, gdy gruchnęła wiadomość o tym, że Grzeszczak i Liber się rozstają. Na szczęście muzycy pozostali przyjaciółmi. Co robi raper po rozpadzie małżeństwa? Oddaje się wodnym uciechom. Sprawdźcie sami.

Sylwia Grzeszczak poznała starszego o kilka lat Libera, gdy miała zaledwie 16 lat. Już rok później zaczęła z nim współpracować. W wywiadach piosenkarka opowiadała, że to dzięki niemu zbudowała swoją pewność siebie na scenie.  "Marcin przede wszystkim pozwolił mi uwierzyć w siebie. Że tworzę i śpiewam dla ludzi i to jest najważniejsze" - mówiła "Vivie!". Potem pojawiło się uczucie. Pobrali się, a na świat przyszła ich córka. 

Zobacz wideo Grzeszczak zleciała na scenę. Jakie ma wspomnienia?

Sylwia Grzeszczak i Liber rozstali się. Tym zajmuje się raper po rozstaniu. "Buziaczek i z powrotem do wody"

Niestety, sielankę przerwało rozstanie pary. Muzycy wydali oświadczenie. "Decyzję o rozstaniu podjęliśmy już jakiś czas temu. Przyjaźnimy i szanujemy się! Nadal pomagamy sobie w pracy i wychodzimy wspólnie na scenę, tak jak to miało ostatnio miejsce podczas festiwalu w Sopocie! Przeżyliśmy razem wiele szczęśliwych lat. Jesteśmy rodzicami, mamy najwspanialszy skarb w życiu! Ukochaną i najważniejszą dla nas Bognę. To dla niej chcemy być najlepszą wersją siebie" - mogliśmy przeczytać na ich Instagramach. 

Teraz na jaw wyszło, jak Liber spędza czas po rozstaniu z żoną. Na początku z pewnością nie miał zbyt wiele czasu, ponieważ zajmował się koncertowaniem przez całe lato, teraz jednak przyszedł czas na odpoczynek. Okazało się, że w wolnym czasie Marcin Piotrowski, bo tak naprawdę się nazywa, oddaje się obecnie swojemu hobby, jakim jest... wędkowanie. 42-latek pochwalił się na Instagramie wyprawą na ryby. Opublikował zdjęcie złowionej zdobyczy i napisał: "Buziaczek i z powrotem do wody".

Sylwia Grzeszczak po rozstaniu ma nowe hobby. Dość nietypowe

Niedawno pisaliśmy o tym, że Grzeszczak po zakończeniu związku z Liberem i sezonu koncertowego również poświęciła się pasji. Dość nietypowej, ponieważ wokalistka uczy się pilotować samoloty. Zdjęcia Sylwii Grzeszczak i Libera znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Zaczęłam latać dosłownie kilka tygodni temu. Wydaje mi się, że zawsze było mi to potrzebne. Kiedy byłam jeszcze mała, a leciał samolot w kierunku naszego bloku, bo mieszkaliśmy blisko lotniska, zawsze wymawiałam jakieś życzenie. Widząc już z daleka świecącą się lampkę samolotu, prosiłam Boga, żeby ten samolot mnie zabrał i spełnił moje marzenia – opowiadała w wywiadzie dla "Vivy".
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.