Nie żyje polski zawodnik MMA. Zginął na ukraińskim froncie

Tomasz Walentek walczył w międzynarodowym legionie obrony Ukrainy. Informację o jego śmierci jako pierwsza podała organizacja MMA Polska.

Tomasz Walentek jako ochotnik przebywał na terenie Ukrainy, gdzie walczył w międzynarodowym legionie obrony. 23 lipca media obiegła informacja, że kilka dni temu zginął w Donbasie.

Zobacz wideo Prezydenci Duda i Zełenski spotkali się w Kijowie. Tak wygląda polityczna przyjaźń

Tomasz Walentek zginął na ukraińskim froncie

O jego śmierci poinformowała organizacja MMA Polska w poście opublikowanym na Twitterze.

Z olbrzymim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Tomka, który jako polski ochotnik walczył w międzynarodowym legionie obrony Ukrainy i tam poległ. Tomek brał udział i zwyciężył w Drugich Mistrzostwach MMA zorganizowanych w Gliwicach. Spoczywaj w pokoju. 

W celu potwierdzenia tej informacji portal Wirtualna Polska Sportowe Fakty skontaktował się z Kamilem Paczuskim - jednym z trenerów Uniq Fight Club.

Ten chłopak był kilka razy na treningach. Oczywiście znałem go, ale nie można powiedzieć, że to był nasz podopieczny, bo do nas regularnie nie przychodził. Był jednak związany ze sportami walki. Wspólny znajomy zadzwonił, że takie zdarzenie miało miejsce - powiedział. 

Tomasz Walentek w listopadzie 2021 roku wziął udział w Drugich Mistrzostwach MMA w Gliwicach. Spełnił wówczas jedno z marzeń.

Wygrana w Gliwicach była spełnieniem jego ogromnego marzenia, to było dla niego bardzo ważne. Tomek był skromnym, spokojnym kolegą z maty, dobrym człowiekiem i twardym facetem. Niewiele osób wiedziało, z czym mierzył się sam i jaka była jego trudna historia żołnierza, rannego weterana. Wybrał drogę i odszedł wierząc głęboko w zasadność swojej decyzji - wspomina trener Paweł Jeleniewski, którego cytuje portal polsatsport.pl

Tomasz Walentek wygrał pojedynek w formule pierwszego kroku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.