Tiktokerka relacjonowała wojnę i życie w schronie. W końcu wyjechała do Warszawy. "Najbardziej przerażająca podróż"

Ukraińska tiktokerka pokazywała codzienne życie w schronie. Zdecydowała się uciec przed wojną. Dzisiaj jest już w Warszawie. W mediach społecznościowych udostępniła film z niebezpiecznej podróży.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Dzięki mediom społecznościowym zwykli Ukraińcy są w stanie pokazać bezmiar rozgrywającego się dramatu w ich kraju. Dużą rozpoznawalność zdobyły filmiki tiktokerki o nicku Valerisssh. Pokazywała codzienne życie w schronie i oprowadzała obserwujących po zrównanych z ziemią ulicach. Teraz jest już w Warszawie. Udostępniła nagranie przedstawiające poszczególne etapy podróży.

Zobacz wideo Ivan zabrał piłkę i uciekł z mamą do Polski

Wołodymyr Zełenski Emanuel MacronMacron na siłę chce wyglądać, jak Zełenski. Internauci bezlitośni

Ukraińska tiktokerka zrelacjonowała drogę do Polski

Profil Valerisssh na TikToku jest bardzo popularny. Jest obserwowany przez 806 tys. użytkowników. Przed wojną głównie relacjonowała bajeczne podróże i spotkania z przyjaciółmi. Gdy Rosjanie zaatakowali jej kraj, nie porzuciła mediów społecznościowych. Zaczęła pokazywać codzienne życie z rodziną w schronie. Przedstawiany przez nią świat mroził krew w żyłach, jednak Valerisssh nie straciła dystansu i humoru. Teraz udostępniła filmik, w którym pokazała swoją ucieczkę do Warszawy. 

To moja najbardziej przerażająca podróż. Dziękuję ci Rosjo.

W nagraniu Ukrainka przedstawia poszczególne etapy podróży. Valerisssh najpierw dostała się do stacji kolejowej w Kijowie. Stamtąd przyjechała do Lwowa, a potem czekała ją dziesięciogodzinna jazda pociągiem do Przemyśla. Na granicy czekała aż pięć godzin. W końcu jednak udało jej się dostać do Łodzi i do Warszawy. Ukrainka na nagraniu podkreśliła swoją wdzięczność polskim wolontariuszom, którzy pomagają uchodźcom.     

Wołodymyr ZełenskiWołodymyr Zełenski lata temu dał występ w Polsce. Jest nagranie

Plotek.pl jest dla Was i dla Was piszemy o rozrywce. Ale to nie znaczy, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: