Stan córki Kasi Kowalskiej nadal jest poważny. Potrzebna będzie rehabilitacja

Córka Kasi Kowalskiej najgorsze ma już za sobą. Jednak to nie koniec walki o powrót do zdrowia. Dziewczynę czeka jeszcze długa rehabilitacja.

Kasia Kowalska w ostatnim czasie przechodziła bardzo trudne chwile. Jej córka Ola była ciężko chora, musiała być intubowana, a do tego wszystkiego przebywała w londyńskim szpitalu, z dala od rodziny. Dla wokalistki z pewnością nie było to łatwe. Na szczęście ostatnio wyznała, że stan Oli znacznie się poprawił. Jednak to nie koniec ich wspólnej walki o zdrowie. Olę czeka jeszcze dwumiesięczna rehabilitacja.

Zobacz wideo Dzieci aktorów, które poszły w ślady znanych rodziców

Kasia Kowalska o stanie zdrowia córki

Piosenkarka o stanie zdrowia córki powiedziała podczas koncertu w Ciechanowie, który spotkał się z ogromną krytyką. Występ Kowalskiej był częścią projektu "Koncertowanie pod blokiem", który miał umilić czas mieszkańcom miasta. Inicjatywa miała mieć wydźwięk pozytywny, jednak przed sceną zebrała się duża grupa ludzi, łamiąca wszystkie obowiązujące w Polsce obostrzenia.

Kasia Kowalska jednak wystąpiła na scenie i odniosła się do choroby córki.

Moja córka jest w trakcie rehabilitacji, już mówi, chodzi, uśmiecha się, je już sama. Jest po trzech tygodniach wybudzona, bo była w śpiączce, i jej stan jest już dobry. Wymaga jeszcze kilku tygodni, około dwóch miesięcy, żeby jej organizm wrócił do stanu sprzed choroby - powiedziała jeszcze ze sceny.
Bardzo duże szczęście czuję w związku z tym. Są we mnie duże emocje, ostatnie tygodnie były dla mnie i mojej rodziny bardzo trudne, chyba najtrudniejsze w moim życiu - dodała.

Wyznała także, że najtrudniejsza jest dla niej rozłąką, która trwa już wiele tygodni. Zawieszone loty to jedno, a drugie to brak odwiedzin w szpitalu. Kontaktuje się z córką za pomocą komunikatorów internetowych.

Propozycja zagrania koncertu to dla mnie przerwanie traumy. Przez wiele tygodni żyłam w napięciu nerwowym. Wszyscy artyści mi zazdroszczą, że ja jako jedyna zagrałam. Myślę, że ze wszystkich artystów najbardziej wycierpiałam, więc mi się należy - dodała na koniec.

Przypomnijmy, że choć wszyscy byli przekonani, że ciężki stan Oli jest powodem zakażenia koronawirusem, ostatnio ta informacja została zdementowana przez managera gwiazdy. Okazuje się, że Ola miała robione testy, jednak wyszły negatywne.

Kasia nigdy nie powiedziała, że Ola ma koronawirusa. Początkowo były takie podejrzenia, ale kilkukrotny test tego nie potwierdził - powiedział portalowi Pudelek.pl.

Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.