O.J. Simpson był oskarżony o zabójstwo żony. Mimo twardych dowodów został uniewinniony. Wyrok wstrząsnął Ameryką

Sprawa oskarżonego o podwójne morderstwo O.J. Simpsona przemieniła się w telenowelę. Rozprawy sądowe były transmitowane w telewizji, a ogłoszenie wyroku na żywo oglądało aż 150 milionów Amerykanów. Futbolista i przyjaciel ojca Kim Kardashian mimo twardych dowodów został uniewinniony. Co ciekawe i przerażające, kilka lat po wyroku napisał książkę, w której opisał przebieg zbrodni.

12 czerwca 1994 roku, w godzinach wieczornych, Steven Schwab spacerował z psem wzdłuż Bundy Drive w Los Angeles. Zauważył błąkającego się zwierzaka rasy akita. Pomyślał, że się zgubił, więc oddał go sąsiadom, którzy mieli mieć na niego oko do następnego dnia. Gdy po godzinie 23:00 wyszli z nim na spacer, zauważyli, że zachowuje się niespokojnie i prowadzi ich w konkretne miejsce. Mowa tutaj o domu o numerze 875. Pies uciekł stamtąd, jednak to, co sąsiedzi zobaczyli na posesji, zmroziło im krew w żyłach. Na patio leżało ciało zamordowanej kobiety.

Zamordowaną okazała się 35-letnia Nicole Brown. To była żona O.J. Simpsona, a także właścicielka psa. Kilkukrotnie ugodzono ją nożem w okolicach głowy i szyi. Niedaleko zwłok kobiety leżał zamordowany mężczyzna - 25-letni Ronald Goldman, kelner pobliskiej restauracji, do której często przychodziła Nicole. Przyjechał do niej, aby oddać okulary, które ta zostawiła w knajpie. Niechcący został świadkiem awantury, a także przypadkową ofiarą tajemniczego mordercy, który pozostawił po sobie jedynie czarną rękawiczkę. 

O.J. Simpson i Nicole Brown, 1980 rokO.J. Simpson i Nicole Brown, 1980 rok AP Photo/Nick Ut

Pościg O.J. Simpsona na autostradzie 

Policja od razu podejrzewała, że za zbrodnią stoi były mąż ofiary, znany futbolista O.J. Simpson. W pobliżu jego posesji znaleziono drugą czarną rękawiczkę, a na jego aucie ślady krwi. Mężczyzna jednak nie chciał stawić się na przesłuchaniu i uciekał przed służbami białym Fordem Bronco autostradą z prędkością zaledwie 55 km/h. Nad samochodem latało 20 telewizyjnych śmigłowców, które na żywo relacjonowały pościg. Brzmi jak film akcji, ale to zdarzyło się naprawdę. Zobaczcie zresztą sami w nagraniu poniżej.

 

Policja nie zatrzymała O.J. Simpsona na autostradzie, ponieważ jego prawnicy z Robertem Kardashianem na czele, przekonali prokuraturę, że podejrzany jednak sam stawi się na przesłuchaniu. Tak się nie stało, dlatego wznowiono poszukiwania, które szybko się zakończyły. Sportowiec został zatrzymany w swojej posiadłości i doprowadzony na przesłuchanie, podczas którego okazało się, że ma skaleczoną rękę, co już świadczyło na jego niekorzyść. Sam zainteresowany tłumaczył się, że ma alibi. W czasie morderstwa miał być w samolocie do Chicago. To jednak nie przekonało sądu, który oskarżył go o podwójne morderstwo.

O.J. SimpsonO.J. Simpson EAST NEWS

Twarde dowody obciążające O.J. Simpsona 

Sytuacja O.J. Simpsona robiła się coraz gorsza, a to za sprawą kolejnych obciążających go dowodów. Jeden ze świadków zeznał, że widział samochód sportowca w okolicy posiadłości Nicole Brown w czasie morderstwa. Szofer Simpsona przyznał, że ten spóźnił się 15 minut na transport na lotnisko, co podważyło alibi. Co więcej, Nicole Brown w przeszłości wielokrotnie zgłaszała, że jest ofiarą przemocy, za co zresztą Simpson w 1989 roku został skazany na prace społeczne. Kluczowymi dowodami okazały się krew i włosy zamordowanej Nicole, które zostały znalezione w samochodzie sportowca, a także na rękawiczkach, które podczas procesu sportowiec musiał przymierzyć. Ku zaskoczeniu zebranych, okazały się za małe. Wydawałoby się, że większość zebranych dowodów pogrążyła Simpsona, jednak stało się inaczej. Został uniewinniony ze wszystkich zarzutów.

Gdy coś nie pasuje, niewinność triumfuje - mówił Johnny Cochran, obrońca Simpsona w sądzie.

Transmisję z wyroku sądu oglądało na żywo aż 150 milionów telewidzów.

 

Kolor skóry miał znaczenie?

O.J. Simpson po ogłoszeniu wyroku zaznaczył, że gdyby był zwykłym czarnoskórym obywatelem USA, najprawdopodobniej przegrałby proces.

Wtedy byłbym zgubiony - mówił.

Nicole Brown i Ronalda Goldmana zamordowano w prestiżowej dzielnicy Los Angeles. Młodą, piękną, bogatą i białą kobietę miał zamordować czarnoskóry gwiazdor. W tym przypadku samo morderstwo schodziło na drugi plan, a opinia publiczna zaczęła dyskutować na temat rasizmu i praw czarnoskórych w USA. Idealnie wykorzystali to prawnicy Simpsona, którzy tuż przed wizją lokalną w willi sportowca, usunęli z niej zdjęcia z białymi kolegami, na których miejscu ustawili rodzinne zdjęcia, a nieopodal położyli Biblię, aby ludzie rozmyślali bardziej nad tym, że uwzięto się na kolejnego czarnoskórego. Wielu obywateli uważało również, że dziewięciu Afroamerykanów zasiadających w ławie przysięgłych nie skupiło się na dowodach, a na chęci odwetu za lata niesprawiedliwości i stosowania podwójnych standardów na czarnoskórych obywatelach Stanów Zjednoczonych.

O.J. Simpson, proces z 1995 roku. Oskarżony zakłada rękawiczki, które - według prokuratora - miał morderca. Okazują się za małeO.J. Simpson, proces z 1995 roku. Oskarżony zakłada rękawiczki, które - według prokuratora - miał morderca. Okazują się za małe Sam Mircovich / AP (AP Photo/Sam Mircovich, Pool, File)

O.J. Simpson napisał książkę, w której opisał zbrodnię

Po ponad dekadzie od wyroku o sprawie O.J Simpsona zrobiło się ponownie głośno, a to za sprawą książki, którą wydał w 2006 roku. Opisał w niej szczegóły dnia, w którym zamordowano jego byłą żonę. Całą historię przedstawił oczami sprawcy, jednak nie przyznał się, że to on. Po prostu gdybał, jakby to wyglądało.

Jeśli to zrobiłem, oto jak do tego doszło - pisał.

W publikacji wyjawił, że pojechał do domu Nicole Brown i natknął się na Rona Goldmana. Opowiedział o kłótni, podczas której miałby zostać zaatakowany nożem przez kobietę. Ta podczas szarpaniny miałaby upaść i uderzyć głową w betonowy podjazd. O tym, że miałby podnieść nóż, powiedział w wywiadzie dla telewizji "Fox", jednak ten na chwilę przed publikacją został zdjęty z anteny, a do jego fragmentów dotarł "New York Times".

O.J. Simpson został skazany na 33 lata więzienia, ale za co innego

O. J. Simpson uniknął więzienia za zabójstwo Nicole Brown, jednak i tak w 2008 roku trafił za kratki. W 2007 roku miał miejsce napad na kolekcjonerów pamiątek, podczas którego zrabowano kilka unikalnych pamiątek z kariery sportowej O.J.Simpsona. Co więcej, jednego z kolekcjonerów porwano. Jak się później okazało, w zajściu brał udział sam Simpson. Ława przysięgłych uznała go w październiku winnym wszystkich 12 zarzutów. Sąd skazał go na 33 lata pozbawienia wolności z możliwością zwolnienia warunkowego po odsiedzeniu dziewięciu lat. 20 lipca 2017 roku komisja ds. zwolnień warunkowych stanu Nevada poinformowała o zwolnieniu Simpsona, które zaplanowano na 1 października 2017 roku. Od tamtej pory mężczyzna przebywa na wolności.

O.J. Simpson w 2018 rokuO.J. Simpson w 2018 roku EAST NEWS

Sprawie O.J. Simpsona i morderstwie Nicole Brown jest poświęcony cały pierwszy sezon serialu American Crime Story, w rolę sportowca wcielił się Cuba Gooding Jr.

Więcej o: