Krystyna Prońko pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego, ale lata temu postanowiła zamieszkać w miejscowości Wesoła pod Warszawą. Piosenkarka dorobiła się sporej posiadłości, w której zgromadziła mnóstwo rzeczy. Ostatnio Prońko podjęła decyzję, żeby pozbyć się sporej części. Teraz stawia na minimalizm.
Krystyna Prońko w najnowszym wywiadzie przyznała, że część zgromadzonych przez lata rzeczy zaczęła jej przeszkadzać. Piosenkarka postanowiła stopniowo pozbywać się balastu. 78-letnia gwiazda wyjawiła, że przynosi jej to wielką ulgę, a mniej zagracone pomieszczenia pozwalają na większy komfort życia. "Postanowiłam na przykład pozbyć się wszystkich starych rzeczy i właśnie stopniowo z wielką pasją to robię, czując przy tym ogromną, błogosławioną ulgę. Pozbyłam się już wiekowych noży, porcelanowych naczyń Bóg wie skąd, teraz przyszła kolej na garnki. Już wybrałam te, które kupię, a stare po prostu oddam" - powiedziała Krystyna Prońko w rozmowie z "Werandą".
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Martyna Wojciechowska na okładce, jakiej jeszcze nie było. Co za zwrot akcji
Piosenkarka wyznała, że gromadzenie rzeczy przypomina jej o przeszłości. Teraz Prońko stawia na minimalizm i bez żalu pozbywa się starych przedmiotów. "Tak chętnie i łatwo zapychamy kąty, a potem okazuje się, że nie mamy czym oddychać. A po co to komu? Nie lubię odbijać się w lustrze przeszłości. Miałam fart w życiu, a ja potrafię cieszyć się nim tu i teraz" - dodała Prońko w najnowszym wywiadzie. Gwiazda od lat mieszka na wsi w drewnianym domu z belek. I choć wyzbyła się sentymentu do rzeczy, to wyjątkowe lokum pozostaje głęboko w jej sercu. Do dyspozycji ma spory ogród, na którym rośnie stary dąb. Jak wyznała w wywiadzie, podobną posiadłość miał kiedyś jej dziadek, dlatego nieruchomość jest dla niej bezcenna.
Przez lata dostawała od Dymnej wyjątkowe prezenty. Dziś niemal nie mają kontaktu
Komarnicka i Klynstra opuścili salę rozpraw po rozwodzie. Niebywałe, co się później wydarzyło
Poruszenie po występie Szroeder i Badacha w Opolu. W komentarzach się dzieje
Nie żyje aktor z "Ojca chrzestnego III". Anthony Guidera miał 65 lat
Kazik zmagał się z problemami zdrowotnymi. Tym zdjęciem wywołał niemałe poruszenie
Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta. Ratowniczka medyczna potwierdza i mówi o innych zagrożeniach
Grabowski przerwał występ, bo zrozumiał, że jest... pijany. Nie do wiary, co zrobił później
Koniec z blondem u Skolima. Pokazał efekty metamorfozy
Michel Moran wprost o darmowej wodzie w restauracjach. To ma zamiar zrobić