Zdzisława Sośnicka to bez dwóch zdań jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Nie tylko wokalistka, ale też dyrygentka i kompozytorka, wylansowała takie przeboje jak "Aleja gwiazd", "A kto się kocha w tobie?" czy "Z tobą chcę oglądać świat", który śpiewała wraz ze Zbigniewem Wodeckim. Sośnicka ma na koncie dziesiątki nagród i kilkanaście albumów, z których ostatni został wydany w 2015 roku.
W 1998 roku ukazała się płyta Sośnickiej "Magia serc". Jednak niedługo po jej wydaniu wokalistka zniknęła z mediów i przerwała karierę. Dlaczego? - Po nagraniu "Magii serc" postanowiłam chwilę odpocząć. Żeby wszystko przemyśleć. I ten chwilowy mój odpoczynek zamienił się, delikatnie mówiąc, w dłuższy urlop - mówiła w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim".
Dziś wiem, że wybrałam dobrze. Nie żałuję. Poza tym nie ukrywam, mój organizm też miał już dość tego ciągłego tempa, już nie wytrzymywał takich obciążeń, tej ciągłej adrenaliny, która towarzyszy każdemu występowi
- tłumaczyła. Mimo to Sośnicka zdecydowała się wrócić na scenę. I to po kilkunastu latach przerwy. W 2015 roku premierę miała płyta "Tańcz, choćby płonął świat", której producentem został Romuald Lipko. Media rozpisywały się, że to za namową Zbigniewa Wodeckiego Sośnicka zgodziła się nagrać nową muzykę. Promocja krążka była okazją dla wokalistki do tego, aby ponownie zacząć udzielać się w mediach. Podczas rozmowy w "Pytaniu na śniadanie" zapowiedziała ruszenie w trasę koncertową.
Jak donosi viva.pl, trasa promująca "Tańcz, choćby płonął świat" ostatecznie się jednak nie odbyła. W 2017 roku z kolei Zdzisława Sośnicka ogromnie przeżyła śmierć Zbigniewa Wodeckiego, z którym była bardzo związana. "Kochany Zbyszku... Strasznie boli, nie potrafię opisać. Byłeś dla nas jak rodzina. To tak wiele znaczy. Umówiliśmy się na 7 maja. Zadzwonię, powiedziałeś. Jak zwykle czekam" - pisała poruszona w facebookowym poście. Po odejściu muzyka Sośnicka wielokrotnie angażowała się w koncerty poświęcone jego pamięci. Była także aktywna w mediach społecznościowych i zaangażowaniem rozmawiała z fanami o bieżących sprawach. Od 2018 roku mocno ograniczyła jednak udzielanie się na Facebooku.
Ostatni wpis Zdzisławy Sośnickiej pochodzi z lutego 2020 roku i rozdziera serce. W poruszających słowach żegnała wówczas Romualda Lipkę, z którym współpracowała od początku kariery. Przez lata stali się też bliskimi przyjaciółmi. To on jest m.in. twórcą hitu "Aleja gwiazd". "Napisałeś dla mnie 25 utworów, często wprawiając mnie w zdumienie, a często poruszając do głębi. Tak było z 'Aleją gwiazd' i z 'Tańcz, choćby płonął świat'. Nasze spotkania w studiu były absolutnym porozumieniem. Nigdy niczego nie narzucałeś. Umiejętnie, prawie bez słów pomagałeś w nagraniach. Jestem ci nieskończenie wdzięczna i dziękuję za przyjaźń. Nie mówię 'żegnaj'... Nie potrafię. Płaczę" - napisała.
Daniel Martyniuk wpadł w tarapaty? Chodzi o jego słowa na temat Karola Nawrockiego
Nawrocka złożyła życzenia mężowi i pokazała ich stare zdjęcie. Tak kiedyś wyglądali
Lekarz Trumpa wydał oświadczenie. Chodzi o czerwoną wysypkę na szyi prezydenta
Zarzucali im, że nie zaczynali od zera. Terrazzino przemówił po odcinku "TzG"
Szklana antresola i zachwycający widok zza okna. Tak wygląda dom Kayah we Włoszech
Pawłowski odpowiada na hejt "Rodzinki.pl". O tych słowach będzie głośno. Wspomniał też o Wieniawie
Skolim przekazał wieści ws. swojej stacji benzynowej. Wszystko przez sytuację na Bliskim Wschodzie
Był dziecięcą gwiazdą PRL-u. Porzucił aktorstwo i zamieszkał w Peru. Dziś ma nietypową profesję
Tak Nawrocka wystroiła się na spacer z psami. Ekspertka załamana legginsami pierwszej damy