Agnieszka Dygant dała się poznać szerszej publiczności po tym, jak wcieliła się we Franię Maj w kultowej komedii "Niania". Mimo że od tego czasu minęły lata, aktorka cały czas jest chętnie wybierana do najgłośniejszych produkcji. Niewielu pamięta, że na początku kariery zagrała również w "Na dobre i na złe". Po wielu latach wyjawiła, dlaczego zrezygnowała z roli salowej.
Pierwsze kroki w branży filmowej Dygant stawiała jeszcze w latach 90. XX wieku. Nie zagrała raczej w głośnych produkcjach, ale po czasie udało jej się znaleźć angaż w kultowym serialu TVP, "Na dobre i na złe". Do dziś widzowie mogą śledzić losy lekarzy ze szpitala w Leśnej Górze. Aktorka wcielała się w Marię "Mariolę" Muślinek-Korzycką w latach 2001-2009. W naszej galerii zobaczycie ujęcie z serialu, w którym Dygant odgrywała salową. I właśnie o tym momencie życia wspomniała w rozmowie z cozatydzien.tvn.pl przy okazji tematu o "zaszufladkowaniu". "Zazwyczaj po roli, nie wiem, jakiejś tam bardziej zabawnej, przychodziło coś poważniejszego, jakby to się dość przeplatało, więc nie, nie miałam takiego poczucia" - mówiła podczas wywiadu.
Może na samym początku jak zagrałam w 'Na dobre i na złe' to, mimo że nie byłam wtedy zupełnie znaną aktorką, to miałam coś takiego, że nie chcę grać długo w serialu w roli komediowej Mariolki, bo bałam się, że to do mnie przylgnie. A później zagrałam 'Nianię', 'Falę zbrodni', a później Agatę (w 'Prawie Agaty' - przyp. red.) i jednak udało się tak zrobić, żeby te transformacje pokazać... Czy w filmach Patryka Vegi. A potem znowu wróciłam do komedii w 'Listach do M.', więc wydaje mi się, że to się w miarę jakoś tam równoważy, natomiast z całą pewnością ja się bardzo dobrze czuję w komediowych rolach, jakichś takich z pazurem. Nigdy ich nie unikałam
- stwierdziła Dygant w rozmowie z serwisem cozatydzien.tvn.pl.
Już niedługo uznana aktorka wystąpi w drugim sezonie serialu "Odwilż", gdzie wcieli się w matkę Eryka Kulma jr. oraz Nikodema Rozbickiego. Czy nie jest to dla Dygant problemem? Okazuje się, że czekała na tego typu role. "Ja czekam wręcz na takie role. (...) Natomiast tak, to jest taki worek z zupełnie czymś nowym. (...) U mnie ten moment jest dość przesunięty, powiedziałabym, dlatego że wydaje mi się, że ja mam emploi jednak takiej osoby młodszej, niż jestem, czyli że ja mam 51 lat, a jednak bardzo długo gdzieś tam zamykano mnie w rolach takich jednak młodszych osób ode mnie. Ja cały czas jakby grałam osoby ciut młodsze, bezdzietne i tak to się układało, więc to jest ciekawe" - wyznała podczas rozmowy z cozatydzien.tvn.pl. Nie ma jednak zamiaru odgrywać nudnych ról, bo jak podkreśla: "charakter jednak na to nie pozwoli".
Znamy polskiego reprezentanta na Eurowizję! TVP ogłosiła wyniki
Matylda Damięcka z mocnym przesłaniem w Dzień Kobiet. "Ciarki"
Czy Alicja Szemplińska ma szansę podbić Eurowizję? Marek Sierocki postawił sprawę jasno
Adam Konkol z Łez ujawnia prawdę o słynnej Agnieszce z piosenki. "Spotkaliśmy się"
Stasiek Kukulski przegrał w preselekcjach do Eurowizji 2026. Tylko nam mówi, jak się czuje
Najnowsze wieści o Zawadzkiej. Podjęła decyzję ws. powrotu do Polski
Najnowsze doniesienia ws. śmierci Majtyki. Dzień po znalezieniu ciała prokuratura zabrała głos
Lawina komentarzy po finale preselekcji do Eurowizji. "Duże rozczarowanie" kontra "Obłęd"
Widz niespodziewanie wszedł na scenę "Mam talent!". Aż trudno uwierzyć, co stało się później