Nie tylko Taylor Swift ma ostatnio ręce pełne roboty. Tuż za polską granicą swoje koncerty ma również brytyjska artystka Adele. W sieci pojawiają się nagrania Polaków, którzy żartobliwie piszą, że postanowili "wybrać inną blondynkę". Koncert Adele w Monachium odbywał się bowiem w tym samym czasie co "The Eras Tour" w Warszawie. Występ w Niemczech przyciągnął prawdziwe tłumy. Oprócz świetnych popisów wokalnych piosenkarki, widzowie mogli zobaczyć również... transmisję z igrzysk olimpijskich. Reakcje? Tylko pozytywne. Zdjęcia z koncertu znajdziecie w galerii na górze strony.
Artystka przerwała na chwilę swoje show, ponieważ chciała obejrzeć finał biegu kobiet na 100 metrów. W sieci pojawiło się nagranie z tego nieoczekiwanego momentu, a pod nim mnóstwo pozytywnych komentarzy. "Tłum oszalał, gdy Adele postawiła ducha olimpijskiego ponad listę swoich utworów. Tym samym pokazała swoją pasję nie tylko do sportu, ale i jedności", "Oh Adele! Jesteś królową" - czytamy. Wideo znajdziecie na końcu artykułu. Co myślicie o zachowaniu wokalistki? Podzielacie entuzjazm internautów? Dajcie znać w sondażu na dole strony.
W wywiadzie z niemiecką stacją ZDF piosenkarka przyznała, że nie planuje na razie tworzenia nowego materiału. - Potrzebuję wielkiej przerwy, chcę choć przez pewien czas robić inne, kreatywne rzeczy - tłumaczyła. Później zdradziła, że sława bywa dla niej bardzo męcząca. "Nie lubię być popularna. Uwielbiam to, że mogę tworzyć muzykę przez cały czas, kiedy tylko chcę, a ludzie są na nią otwarci i ją lubią, to dość niezwykłe. To nigdy nie zdarza się ludziom. Ale jeśli chodzi o sławę, to absolutnie jej nienawidzę i tęsknię za wszystkim, co było w moim życiu wcześniej" - wyznała. Wygląda na to, że niedługo artystka znów zniknie ze sceny. Czy znów trzeba będzie tak długo czekać na jej powrót? O tym dowiemy się pewnie dopiero za jakiś czas. ZOBACZ TEŻ: Adele chce mieć kolejne dziecko. Gwiazda zdradziła imię, które jej się podoba
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!