Kamila Saganowska podnosi się po kryzysie z romansem. "Oczy spuchnięte od płaczu". Pokazała się bez makijażu

O Kamili Saganowskiej było ostatnio głośno w mediach. Wszystko za sprawą wpisu, który opublikowała na Instagramie, w którym zwróciła się do rzekomej kochanki swojego męża Marka Saganowskiego. Po tym jak piłkarz zareagował na te rewelacje w sieci, postanowiła odpuścić. Saganowska właśnie wraca na dobre tory. Opowiedziała, jak zamierza odegnać smutki.
Kamila Saganowska podnosi się po kryzysie. 'Oczy spuchnięte od płaczu'. Tak wygląda bez makijażu
Kamila Saganowska podnosi się po kryzysie. 'Oczy spuchnięte od płaczu'. Tak wygląda bez makijażu; fot. instagram.com/kamila_saganowska

Niedawno w mediach zrobiło się gorąco w związku z rzekomą kochanką piłkarza Marka Saganowskiego. Wiadomość o tym, że były gracz reprezentacji Polski w piłce nożnej ma zdradzać swoją żonę, wypłynęła od samej zainteresowanej. Kamila Saganowska obnażyła na Instagramie kobietę, która, jak twierdzi, afiszuje się romansem z jej mężem. Mało tego, zwróciła się do niej z apelem. Medialna telenowela szybko nabrała tempa i w sieci pojawiło się oświadczenie Marka Saganowskiego, który poinformował, że to nie on jest winien rozpadu małżeństwa. "Nigdy nie chciałem publicznie roztrząsać mojego życia osobistego jednak w związku z treściami opublikowanymi przez moją wkrótce byłą żonę, chciałbym zaznaczyć, że przedstawiona przez nią wersja wydarzeń jest nieprecyzyjna, a rozpad naszego małżeństwa rozpoczął się już kilka lat temu, nie z mojej winy. W związku z powyższym obarczanie osób trzecich winą za rozpad naszego małżeństwa jest nieuczciwe, krzywdzące i niezgodne z prawdą" - poinformował piłkarz. W odpowiedzi na te słowa Saganowska przyznała, że odpuszcza i nie można nikogo na siłę zmusić do pracy nad związkiem, a piłkarz wyraźnie nie jest tym zainteresowany. Historia Kamili Saganowskiej bardzo poruszyła internautów. Zarzucono jej, że pierze publiczne brudy i nie powinna takich spraw roztrząsać w sieci. Pojawiły się także głosy wsparcia od kobiet, które są w podobnej sytuacji. Saganowska właśnie zwróciła się do swoich fanek i wyznała, że mimo trudności odnajduje w sobie siłę. 

Zobacz wideo Warnke ma na Instagramie zdjęcia z byłym mężem. "Piotrek jest mi szczególnie bliski"

Kamila Saganowska próbuje zażegnać smutki. "Pogadałam sama ze sobą i postanowiłam wrócić do ćwiczeń"

Kamila Saganowska często publikuje na Instagramie motywacyjne przemowy. Tym razem postanowiła udowodnić, że stosuje je nie tylko w teorii, ale także w praktyce. Na podstawie własnej trudnej życiowej sytuacji postanowiła znaleźć siłę do tego, aby się odbudować i podzielić się cenną lekcją z innymi. "Wstałam z zapuchniętym oczami od płaczu, a teraz się uśmiecham. I Ty też się pozbierasz. Nasz mózg ma niesamowite możliwości przekształcania negatywnych myśli w pozytywne. Ale trzeba to ćwiczyć, jak ćwiczy się mięśnie" - zaczęła we wpisie, którym podzieliła się na Instagramie. W dalszej części wpisu Saganowska przyznała, że sama zaniedbała siebie i czas wrócić na dobre tory. Podstawą dobrego nastroju są ćwiczenia, więc właśnie tak postanowiła zadbać o siebie. "Właśnie mnie olśniło, że przestałam regularnie ćwiczyć, dlatego też mój nastrój łatwiej ostatnimi czasy ulegał huśtawkom" - wyznała. Saganowska powzięła plan na najbliższy czas, aby nie dać się smutkom, do czego zachęciła też swoje fanki. 

Dziś rano powiedziałam sobie - Kama przecież ty wiesz, co masz robić, żeby czuć się lepiej, pytanie dlaczego tego nie robisz? Pogadałam sama ze sobą i postanowiłam wrócić do ćwiczeń, które sprawiają mi przyjemność. Chcę praktykować pilates, taniec i zająć się produktywnymi rzeczami, aby nie mieć czasu na smutki. Wiem, że tego mi teraz bardzo trzeba. I tobie też polecam zacząć od znalezienia ruchu, który daje ci przyjemność. Ale nie samej, tylko w towarzystwie, żeby kogoś poznać, porozmawiać, a z czasem może i znaleźć bratnią duszę do rozmów

- napisała Saganowska. Przy okazji rozważań na temat odzyskiwania równowagi w życiu Kamila Saganowska pokazała się w wersji sauté, bez grama makijażu. Na ujęciach pozuje z ukochanym psem. W komentarzach od razu posypały się słowa wsparcia. Bardzo dużo kobiet doświadcza podobnej sytuacji i cierpi z powodu rozpadu związku. "Kama jesteś silną babką i za chwilę będziesz latać, ale daj sobie czas i pamiętaj, że wszystko jest po coś. Być może to nowy początek. Dużo siły!", "Gdy zaczęłam się rozwodzić, zaczęłam biegać, no i biegałam przez cztery lata, a później odkryłam fitness i ćwiczę już sześć", "Proszę pamiętać, że każdy koniec jest początkiem czegoś nowego" - czytamy w komentarzach. 

Kamila Saganowska
Kamila Saganowskafot. instagram.com/kamila_saganowska

Kamila Saganowska ogłasza koniec małżeństwa. "To wymaga wysiłku z obu stron i pracy nad sobą, których mąż nie chciał podjąć"

Kamila Saganowska jeszcze niedawno deklarowała, że w imię miłości może wybaczyć wszystko i nie pozwoli, aby cokolwiek rozwaliło jej małżeństwo. Żona Marka Saganowskiego była gotowa walczyć o związek, ale po publikacji jeszcze aktualnego męża zupełnie zmieniła ton wypowiedzi. W bolesnym wyznaniu podkreśliła, że jej małżeństwo właśnie się skończyło i odpuszcza. "Dla mnie to już koniec mojego małżeństwa i życzę mojemu mężowi, aby był szczęśliwy. Kochać go będę zawsze, ale jako człowieka, którego znam 28 lat, bo ja po prostu mam w sobie miłość. I zrobiłam wszystko, co mogłam, abyśmy z tej lekcji wyszli razem zwycięsko i mądrzejsi i silniejsi o te doświadczenia. Bo według mnie wbrew pozorom mogliśmy stać się niesamowitą nową silną parą, ale to wymaga wysiłku z obu stron i pracy nad sobą, których mąż nie chciał podjąć. I ma do tego prawo, nikt nie jest czyjąś własnością. I każdy ma prawo żyć, z kim chce i jak chce. Tyle w temacie" - podsumowała Saganowska. Więcej przeczytasz tutaj.

 
 
 
Więcej o: