Aneta Glam poleci w kosmos. Po co? "Dobrze spojrzeć na problemy planety z dystansu". Tak, to nie żart

Wygląda na to, że Aneta Glam brała lekcję ochrony środowiska u Joanny Przetakiewicz. Przypominamy, że w ubiegłym roku bizneswomen poleciała helikopterem na panel o ekologii w modzie. "Żona Miami" zapowiedziała tymczasem, że wybiera się w podróż dookoła księżyca, przekonując przy tym, że "nasza planeta ma spore problemy".

Aneta Glam od jakiegoś czasu stara się kreować na orędowniczkę zrównoważonego rozwoju. Raz po raz rzuca hasła, że jej celem jest promowanie wegańskiego stylu życia, ochrony zwierząt oraz zwrócenie uwagi na środowisko. Postawa godna pochwały, gdyby nie fakt, że nie zawsze przekłada się na jej działania. "Niebo jest granicą? Nie dla mnie! Przygotowuję się na podróż dookoła księżyca około 2026 roku" - zaczęła na Instagramie.

Zobacz wideo Glam szczerze o Agacie Rubik. Wspomina o "byciu pustakiem"

Aneta Glam zapowiada lot w kosmos. Chce spojrzeć na problemy planety z dystansu

Aneta Glam wrzuciła w media społecznościowe filmik z ćwiczeń przygotowujących do podróży w kosmos. "Dwa lata treningów przede mną. To był mój pierwszy dzień i pierwsza lekcja. Niesamowita wiedza, niezwykłe doświadczenie i okazja" - czytamy. Celebrytka zdradziła także cel swojej podróży - chciałaby spojrzeć na problemy planety z szerszej perspektywy. "Czemu chcę to zrobić? Czasem dobrze jest spojrzeć na problemy z dystansu, aby móc je rozwiązać. A nasza planeta ma spore problemy" - zauważyła Glam.

Aneta Glam poleci w kosmosAneta Glam poleci w kosmos Aneta Glam poleci w kosmos, fot. Instagram @anetaglam

Aneta Glam zapowiada lot w kosmos. Obserwatorzy grzmią

W komentarzach pod wpisem Anety Glam rozpętała się dyskusja. Część obserwatorów jest wspierająca dla marzeń celebrytki, a reszta zauważa pewien dysonans. "Mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony promuje pani ekologię, weganizm i super, brawo. Z drugiej strony mam wrażenie, że im człowiek bogatszy, tym bardziej ma tę ochronę środowiska gdzieś. Rakieta, prywatne łodzie, prywatne odrzutowce - przecież to wszystko emituje takie ilości dwutlenku węgla, że głowa mała" - grzmi internautka. "Pół miliona, żeby w kosmos lecieć, a nie lepiej przeznaczyć to dla zwierząt?" - pyta inna obserwatorka. O ile pierwszy wpis Glam pozostawiła bez komentarza, tak na drugi postanowiła odpowiedzieć. "Żeby ratować zwierzęta, wystarczy nie kupować ich części ciała w sklepach. Przestań je zjadać, to je uratujesz" - napisała. Dla obserwatorów Glam jej działania nie powinny być jednak zaskoczeniem. W ubiegłym roku ruszyła z własnym biznesem, w którym za opłatą oferowała wspólne zachody słońca, 20-minutową przejażdżkę samochodem czy podróż jachtem. Wszystko to - rzecz jasna - jako misja promowania luksusowego, jak i zrównoważonego stylu życia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.