Friz pokazał stan konta. "To jest tak niestworzona liczba, że człowiek nie odczyta". A jednak

Friz podczas jednego z nagrań pokazał stan konta bankowego, wyznając, ile są warte wszystkie jego akcje. Ta kwota powaliła na kolana nawet jego współpracowników. Lepiej usiądźcie.

Friz jest dziś jednym z najpopularniejszych influencerów w Polsce, choć jeszcze kilka lat temu wiódł przeciętne życie, jak ich rówieśnicy. Karol Wiśniewski wielomilionowe wyświetlenia na YouTubie zawdzięcza projektowi Ekipa, który założyli z grupą przyjaciół. Dziś imperium Friza rozrosło się do ogromnych rozmiarów. Od filmików na kanale do produktów sygnowanych logiem Ekipy, chociażby takich jak m.in. lody we współpracy z marką Koral. Friz podczas jednego z filmików na swoim kanale, przyjął wyzwanie pokazania swojego konta bankowego za 400 zł.

Zobacz wideo Ewa Kasprzyk ostro o Wersow: Nie rozumiem tej osoby.

Friz pokazał stan konta i wartość akcji w banku

Friz w ramach wyzwania na YouTubie "Za ile to zrobisz?" zgodził się pokazać, ile pieniędzy ma aktualnie na swoim koncie w banku. Aplikacja pokazała 181 tys. zł, co nie zdziwiło jego kolegów. Karol Wiśniewski kolejno przeszedł do sekcji wartości akcji. Niebotyczne kwoty spowodowały, że współtwórcy filmiku aż zaniemówili. - Widzowie, kwota, jaka jest tutaj, nie da się jej w ogóle opisać - słyszymy z nagrania. - Tutaj jest wyliczona wartość akcji Ekipy - wyjaśnił Friz. Przemek przyznał kolejno, że kwota jest tak duża, że trudno ją przeczytać. - Nie wiedzieliśmy, że to jest ten przecinek. Nie wiedzieliśmy o skali. To jest tak niestworzona liczba, że żaden człowiek nie odczyta, że to jest ta kwota. Jak numer telefonu - powiedział. Wartość akcji Friza ma wynosić aż sześć milionów złotych.

FrizFriz Screen: YouTube/Ekipa

Friz został milionerem już w 2019 roku

Pierwszy film na kanale YouTube Ekipy pojawił się w 2018 roku. Zaledwie rok później Friz był już milionerem. Influencer udostępnił w zeszłym roku wyciąg z konta, na którym widnieje dokładna kwota, którą wówczas uzbierał. Mówił, że na początku za 25 milionów wyświetleń na YouTubie można było zarobić tylko około 15 tysięcy dolarów, a dziś te kwoty mają być znacznie wyższe. Influencer przyznał się, że nie wszystkie jego finansowe decyzje były rozsądne. W 2018 zaszalał z zakupem auta. - Wziąłem merola w leasing, trochę kiepska decyzja, jak to była 1/4 moich zarobków. Nie róbcie tak - podkreślił. Youtuber stwierdził niedawno, że ze względu na trudne czasy, pieniądze trzeba od razu inwestować. Z tego względu kupił drogocenny zegarek, który od razu włożył do sejfu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.