Lexy Chaplin o Pandora Gate. "Poszła na policję, odesłali ją do domu"

Pandora Gate rośnie, organy ścigania już zajęły się tą sprawą. Na jaw wychodzą kolejne rzekome obrzydliwe fakty. Teraz głos zabrała była członkini założonego przez Stuu Teamu X, Lexy Chaplin.

Sylwester Wardęga, publikując film o Pandora Gate, czyli rzekomych rewelacjach odnośnie niemoralnych propozycji seksualnych ze strony popularnych youtuberów wobec nieletnich, otworzył puszkę Pandory. W internecie zaczęło huczeć od plotek, a w aferę zaangażowali się nawet przygotowujący się do wyborów politycy. Kolejni youtuberzy i influencerzy zaczęli komentować sytuację.

Zobacz wideo Pisarek wyjawiła. Chodzi o dramę

Lexy Chaplin - czy wiedziała o sprawie? "Bym została uznana za pomawiaczkę"

Lexy Chaplin, którą obserwują ponad dwa miliony fanów, należała niegdyś do założonego przez Stuu (o którym mówi Wardęga w swoim filmie) Teamu X. Później z niego odeszła, jednak popularność sympatycznej influencerki nie spadła. Dziewczyna w obliczu obecnej sytuacji postanowiła zorganizować na swoim Instagramie serię pytań i odpowiedzi, w których zgodnie z zapowiedzią miała odnieść się do sprawy. W internecie pojawiły się bowiem głosy, że Lexy, jako osoba znająca Stuu i uczestnicząca w jego projekcie, z pewnością o wszystkim mogła wiedzieć. Więcej zdjęć Lexy Chaplin znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Więc... ja nigdy nie widziałam żadnych dowodów. Nigdy nie widziałam żadnych screenów, żadnych głosówek, żadnych zdjęć, żadnych filmików. Ta sprawa jest tak mocna, jest tak poważna, że tu nie ma miejsca na niesprawdzone informacje. Pierwszy raz usłyszałam o tej przeszłości Stuarta jakiś czas po tym, jak odeszłam z Teamu X. Tak jak mówię - nigdy to nie było niczym potwierdzone. Autentycznie się pytam: z czym ja miałam pójść na policję? Ja nie miałam nic. Justyna [Sukanek - red.] poszła na policję, odesłali ją do domu. Co ja miałam powiedzieć też w internecie bez żadnych dowodów, bez żadnych sprawdzonych informacji? Justyna też poruszyła ten temat i została uznana za pomawiaczkę, za chorą psychicznie - przyznała Lexy.

Lexy Chaplin o Pandora GateLexy Chaplin o Pandora Gate instagram.com/lexychaplin

W kolejnym stories Lexy otwarcie przyznała, że cieszy się, że ta sprawa, która jeszcze nie została w żaden sposób udowodniona, stała się głośna. "Ten odcinek u Wardęgi bardzo mnie zszokował, jest obrzydliwy. Cieszę się, że to wyszło, wychodzi. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy są w to zamieszani, mają cokolwiek z tym wspólnego, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Obrzydliwe" - skwitowała. Podsumowanie całej afery i najważniejsze fakty o Pandora Gate przeczytasz TUTAJ.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.