PiS uderza w "Zieloną granicę" Holland. Satyrycy wyśmiali Andrzeja Dudę

Politycy PiS-u uderzają w Agnieszkę Holland i nazywają jej film paszkwilem. Satyrycy wykorzystali sytuację i nawiązali do niej w najnowszym kabarecie. Najbardziej oberwało się Andrzejowi Dudzie.

Premiera "Zielonej granicy" w reżyserii Agnieszki Holland wywołała spore emocje. Wielu aktorów i krytyków doceniło dzieło Polki, która została wyróżniona podczas festiwalu w Wenecji i otrzymała łącznie aż cztery nagrody. Niestety, innego zdania są politycy PiS-u i część społeczeństwa, którzy uważają, że produkcja jest atakiem na Wojsko Polskie i Straż Graniczną. Jedna z grup kabaretowych podłapała temat i wykorzystała go w najnowszym skeczu.  

Zobacz wideo Kaczyński OBURZONY filmem Holland: To jest paszkwil. Odrażający, obrzydliwy paszkwil

Podczas kabaretu nawiązano do wyborczych planów PiS-u 

Grupa Młodzi i Moralni już od jakiegoś czasu raczy publiczność kolejnymi odsłonami cyklu "Z Andrzejem na nartach". Tym razem przygotowali skecz zatytułowany "Zełenski", który już na samym początku okazał się strzałem w dziesiątkę. Andrzej Duda ucinał sobie w gabinecie pogawędkę z Mateuszem Morawieckim na temat planów PiS-u i stwierdzili, że jeśli uda im się wygrać kolejne wybory, pozbędą się flagi Unii Europejskiej, co miałoby symbolizować odejście z organizacji. "Jeszcze jedna kadencja i ją wywalamy" - usłyszała publiczność.

Satyrycy zakpili z polityków PiS-u

Później na scenie pojawił się Wołodymyr Zełenski i cała trójka zaczęła rozmowę o budowie największego lotniska w Polsce. Niestety, Andrzej Duda przejęzyczył się, mówiąc o Łodzi, która ma być miejscem Centralnego Portu Lotniczego. Wtedy wciął się Mateusz Morawiecki, który nawiązał do "Zielonej granicy". 

Andrzej, nie bądź bardziej antypolski od Agnieszki Holland - rzucił aktor wcielający się w Mateusza Morawieckiego.

To jednak nie wszystko. Młodzi i Moralni nawiązali również do ostatniej sprzeczki na linii Polska-Ukraina. Zełenski w rozmowie z Dudą i Morawieckim podziękował za pomoc, jaką mu okazali w obliczu wojny. "Andrzej, Mateusz, dziękuję za wszystko. Za czołgi, za to, że pomogliście ludzi przechować. No i bardzo was przepraszam..." i nagle wciął mu się prezydent Polski: "Za Wołyń!". Wołodymyr Zełenski szybko sprostował, że chodziło mu o to, że teraz będzie współpracować z zachodem. "...ale będę lecieć! Bo w Kijowie już na mnie czeka premier Luksemburga. Dogadałem się, że nam odbudują elektrownię. Może następnym razem, jak kupicie zboże, to pogadamy dłużej. Do zobaczenia!" - zakończył. Zdjęcia Andrzeja Dudy znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.