Mery Spolsky do teledysku zaprosiła swojego ojca i przebrała się za waginę. "Przekorny manifest"

Mery Spolsky udostępniła kolejny teledysk, który promuje jej nadchodzące wydawnictwo. W klipie od utworu "Maria przed ołtarzem" sprzeciwia się konwenansom społecznym, które nakładane są na kobiety.

Mery Spolsky to przedstawicielka polskiej sceny alternatywnej, która trafia do coraz szerszego grona odbiorców. Wokalistka szykuje się właśnie do wydania swojej trzeciej płyty, która ma ukazać się jeszcze tej jesieni. Pierwszym przedsmakiem albumu był singiel o kontrowersyjnej nazwie "Su*a", a na kolejny wybrano piosenkę "Maria przed ołtarzem". Uwagę zwraca zarówno wyrazisty tekst, jak i teledysk, do którego zaprosiła m.in. swojego tatę, polskie drag queens, Qczaja. Co więcej, przebrała się też za żeński narząd rozrodczy.

Zobacz wideo Daria komentuje karygodne zachowanie Kayah

Mery Spolsky do nowego teledysku zaprosiła tatę. Przebrała się też za waginę

Strój waginy, w którym występuje piosenkarka, ma być swoistym manifestem przeciwko stereotypowemu patrzeniu na role kobiet w polskim społeczeństwie. "To przekorny manifest o niezależności. To hołd dla kobiet, ale także sprzeciwienie się tradycyjnemu podejściu do ról w związku i oczekiwaniom, które społeczeństwo nakłada na kobiety. Chcę powiedzieć, że nikt z nas niczego nie musi, jeśli tego nie chce" - mówi Mery o swoim utworze. Za reżyserię klipu odpowiada Michał Sierakowski, a do jego realizacji zaproszone zostały znane osoby. W rolę księdza udzielającego ślubu Mery wcielił się trener personalny i celebryta, Qczaj. Wśród pozostałych bohaterów widzimy także innych przyjaciół wokalistki, takich jak m.in. Ralph Kaminski, Michał Kowalonek (były wokalista Myslovitz) czy drag queens Shady Lady, MaRyja de Mon i Himera oraz ojciec Mery Spolsky. Nie zabrakło również... psa Lolka.

 

Fani zachwyceni najnowszą twórczością Mery Spolsky. Pod klipem niemal same pochwały

Fani są zachwyceni nowym dziełem piosenkarki. Pod teledyskiem na próżno szukać jakichkolwiek negatywnych głosów. "Jak miło zobaczyć tatę Spolsky w teledysku. Ale szał!", "Ten teledysk to inny wymiar, jak cudownie widzieć w nim tatę Spolsky. Wyszło genialnie, czekam niecierpliwie na nowy album!", "Nie wiem, czy tylko ja na to zwróciłam uwagę, ale Mery bardzo do twarzy w różu. Super teledysk" - czytamy na YouTubie. Czekacie na nowy album Mery Spolsky? Dajcie znać w komentarzach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.