Strasburger poruszony ciężkim stanem Barańskiej. Zwrócił się do Antczaka: Przytulam Jadzię jak dawniej Toliboski

Jadwiga Barańska ma 87 lat i jest w bardzo złym stanie. Poinformował o tym jej mąż, Jerzy Antczak. Przy okazji zwrócił się do wszystkich z apelem o modlitwę. Na jego słowa zareagował Karol Strasburger, który nie ukrywał, jak bardzo przejął go apel zrozpaczonego męża.

Jadwiga Barańska to prawdziwa ikona. Zapisała się na kartach historii dzięki roli Barbary Niechcic z "Nocy i dni". Produkcja była nominowana do Oscara w kategorii dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Gwiazda wraz z mężem Jerzym Antczakiem i synem Mikołajem wyjechała do USA. Jak się okazało, aktorka po diagnozie, według której może stracić wzrok, straciła chęci do życia. Uległa też wypadkowy, w wyniku którego podupadła na zdrowiu, również psychicznym. Przy swoim boku ma wiernego męża, który stara się jak może, by poprawić jej samopoczucie, jednak nie może przyglądać się jej cierpieniu. Opublikował w mediach przejmujący wpis, który poruszył wiele osób. W tym Karola Strasburgera, który postanowił mu odpowiedzieć. 

Zobacz wideo Rekordy polskiej telewizji. "Wielka gra" była nadawana 44 lata

Mąż Barańskiej walczy o jej życie. Karol Strasburger reaguje na przejmujący apel 

Karol Strasburger grał z Jadwigą Barańską w kultowych "Nocach i dniach". Jako Józef Toliboski zrywał lilie dla Barbary. Więcej zdjęć aktorki (także kadry z młodości) znajdziecie w naszej galerii na górze strony. Sytuacja rodzinna Jerzego Antczaka tak bardzo go poruszyła, że postanowił publicznie mu odpowiedzieć. Zdesperowany mąż poinformował o apatii ukochanej, która miała powiedzieć: Nie walczcie ze mną i pozwólcie mi odejść. Aktorka odmawia przyjmowania leków i nie chce, by zajmowały się nią pielęgniarki. 

Przy okazji aktor nawiązał do swojej sytuacji, gdy lata temu pożegnał ukochaną żonę, z którą było mu dane spędzić 32 lata. Irena Strasburger ukrywała chorobę przed bliskimi, gdyż nie chciała ich martwić. Zmarła w nocy z 9 na 10 grudnia 2013 po dwuletniej chorobie z białaczką. Prowadzący "Familiadę" przyznał, że ze wzruszeniem czyta posty Antczaka, przy okazji okazując mu wsparcie. 

Drogi Jureczku, choć z oddali to zawsze, jak wiesz, moje myśli są przy was. Wyjątkowo, bo na własnym scenariuszu życia rozumiem jak bardzo wiele jesteśmy w stanie zrobić i poświęcić, by walczyć o zdrowie i życie ukochanej osoby. Czytam ze wzruszeniem twoje posty i w myślach bardzo mocno wspieram cię w tej niełatwej sytuacji. Miłość uskrzydla i dodaje jeszcze większej motywacji czego życzę ci z całego serca. Przytulam szczególnie dziś Jadzię, mocno i najczulej, jak dawniej Toliboski. Życzę wam obojgu siły, dobrych myśli i ludzi wokół, którzy często pojawiają się niespodziewanie na naszej drodze, by nieść pomoc. Bądźcie dzielni, jestem z wami, ja i moja M" - napisał na facebookowym profilu Antczaka.
 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.